Zoologiczny - osobnik nikczemny i straszliwy





Go - 21 Maj 2005 22:58
" />Sklepy zoologiczne mnie czzasem przeraaj.... Ale od poczatku.
Zawitaam dzi do jednego ze sklepw sieci Auchan. Poszam do zoologicznego gdzie oczywicie dowiedziaam si e tego co jest mi potrzebne najzwyczajniej NIE MA [jak zwykle...] Obejaam sobie wic krliki [zastanawiam si nad zakupem] i automatycznie zerknam na myszy. I co widze? Straszne! W rogu leay dwie myszki cakowicie zgniecione przez paskowan [ta dua z fajnym ogonem co to zawsze zopominam jak sie nazywa ]. Wiem jak wyglada myszka we nie, wiem te jak lubi spa jedna na drugiej, jednak te wyglday na ewidentnie chore. Jedna trzsa si i bya strasznie wychudzona...
Potem obejaam reszte myszy. Latala miedzy nimi taka jedna bardzo dua i bardzo czarna. Samiec. Czy mwiam ju e samce i samice byy w jednej klatce? W kadym razie ta mysza bya agresywna. Przetrzyam chwil i odeszam od szybki wanie w tym momencie jak pan mysz zncal si nad duo od siebie mniejszym osobnikiem.
Przy kasie zaczam od grzecznego przedstawienia sytuacji. "Miy" pan zza kasy odopwiedzia mi e go to nie obchodzi i nic z tym nie zrobi. Nie poda powodu [moze mu si nei chciao?] Dalszej rozmowy nie bede moze opisywa...
Pare minut pniej wyszam ze sklepu caa sie trzesc. P godziny zajo mi znalezienie waciwego samochodu! Zoologiczne schodz na psy, nie ma co! No jak tak mona? Ju sama nie wiem gdie ja mam chdozi, chyba w calym sosnowcu nie uwiadczysz przyjaznego zoologa! Jeszcze tak wierzyam w ten w Auchan a tu mi pokazali... Najlepiej bra zwierzaki od hodowcy. Tylk oco zrobi jeli si akurat nie ma na stanie hodowcy?
A co wy o tym mylicie? Czy w waszych miastach s znonie zoologi? Jak sobie radzicie z takimi istotami jak mj "miy pan zza kasy"? Czekam na odpowiedzi gdy jestem za i zdegustowana!





Agatka... - 22 Maj 2005 08:07
" />To okropne co opisaas!
Ale niestety takie sa realia sklepw zoologicznych. Widziaam mnostwo podobnych sytuacji do tej, ktora opisaas.
Pracowaam nawet przez kilka dni w jednym ze sklepow zool. w szczecinie
Tam na szczescie zwierzeta sa traktowane dobrze, nawet bardzo dobrze. Ale reaila sklepw nie sa niestety dla wrazliwych osob. i to najczesciej nie jest wina wlascicieli sklpeu, tylko sila natury
Np: Na zapleczu byla parka myszoskoczkow, ktorym urodzily sie male. W pewnym momencie samiec dostal jakiegos szalu i zaczal gryzc samice i wygryzl jej oko. ( oczywiscie zdarzylo sie to w moim pierwzsym dniu pracy i to w 1 godzinie- gdzie sie nie pojawie tam zawsze jakies gluipe przygody). Jka ja to zobaczylam to myslalam, ze oszaleje. Pierwsze co zrobilam to zadzwonilam do zaprzyjaznionego weta,i zorientowalam sie co nalezy zrobic, by ja uratowac. Pozniej podnioslam raban na caly sklep, ze trzeba myszoskoczke zawiezc do lecznicy. Moja panike ukrcila mi kierowniczka ( i susznie- bo zaczelam histeryzowac), ktora powiedziala, ze gdyby sie przejmowac tak kazdym zwierzaczkiem w sklepie to by juz dawno zbankrutowali. Takie sytuacje zdarzaja im sie kilka razy w tyg. , zazwyczaj pogryzine i okaleczone zwierzeta ida na karme do weza. Jak ja to uslyszalam..., ale oczywiscuie w upartego chcialam postawic na swoim. Wlascicleilm sklepu jest moja przyjaciolka , do ktorej oczywiscie nie omieszkalam zadzwonic, wyjasnilam jej co sie stalo i ze nie moze byc taka nie czula , zwlaszcza dlatego ze myszoskoczka mam male. Pojechala z nia do weta, ktory przepoisal jej krople na oko - nie wiem dlaczego bo przeciez ona juz nie miala oka! Ale dostalam od niej moralniaka, ze nie moge sie tak zachowywac, jak bedzie podobna sytuacja, ze tym myszoskoczkiem pojechala, ale to byl pierszy i ostatni raz i ze zrobila to tylko dla mnie. Wytlumaczyla mi i zroumialam, ze przy takiej ilosci zwierzat w sklepie , nie jest sie w stanie zaponowac nad wszystkimi. Na szcxescie , u niej w sklpeie zwierzeta sa barzdo zadbane, maja zabawki, sa regurlanie karmione, maja przestrzenne klatki itd. ale niestety swiat natury przewyzsza czasami ludzka troske...



weg - 22 Maj 2005 09:10
" />U nas pod wzgledem traktowania w zoologach jest niele.Bardzo dobrze maja zwierzeta w Aligatzorze(Galeria Pomorska) i Zoo Markecie.W tym pierwszym kupilem myszoskoczka i jakie bylo moje zdziwienie,gdy wszczyscy zaczeli sie z nim zegnac.To nie jest odosobnoiny przypadek.Tam wszyscy kochaj zwiezrzeta.Zawsze maja wode,karme duzo sciolki.
Mieszkaja w duzych terrariach z duza iloscia zabawek.W Zoo Markecie jest dobrze;ogromne terraria,karma,woda.Tyle,ze tam brakuje tego zainteresowania.Najgorzej jest w tych sklepach mieszczacych sie w piwnicach blokow.Male pomieszczenia dla zwierzakow,przeludnienie,troche granulatu i najczesciej brak wody.Czasami interweniuje,ale najczesciej nie daje to efektu.Czesto slysze w odpowiedzi ze "mam sie nie interesowac takimi rzeczami,bo sie nie znam".Ale czasami widac ze to oni zupelnie sie na tym nie znaja.Bardzo bym chcial,zeby tacy nieodpowiedzialni ludzi trafiali na kilka lat do wiezienia za znecanie sie nad zwierzetami.Bo kary sa teraz stanowczo za male...



Go - 22 Maj 2005 11:25
" />Weg a s w ogle (!) jakie kary? U nas raczej by nie pakali za zwierztkami... Ten sklep nie jest jedyny. Znam te pewien na miecie w ktrym kupywaam wink. winka bya o jakie dwa tyogodnie za wczenie odstawiona od matki bo nie bylo dla niej miejsca. Sier miaa wyplowia a na skrze krostki. Tak mi si zrobio kochaniutkiej al e wziam j od razu i zamiast do domu pojechaam z ni do weta. Na szczcie miaa tylko wierzb, ktry stosunkowo szybko wyleczylimy i okazaa si wspaniaa W sklepie tym nadal jest duszno i ciemno, a obsuga bardzo nieprzyjemna... Nawet sklepik w "Zielonym Pasau" jest lepszy mimo e nie mam do niego zaufania [wiadomo jak to jest na takich halach...]. Babka, ktra sprzedaje ma takiego maego yorka i jak tam chdozimy z kuzynk to potrafi w nieskoczono gada i o yorku, i o gryzoniach, wida tez e lubi zwierzta. Ale gryzonie z braku miejsca maj mae klatki i praktycznie zero zabawek... C, obiecaam sobie ze nie spoczne puki nie znajde dobrego zoologa. Mam nadzieje e mi si to uda. A jak nie to sobie pojade do was [chyba stopem]





KM1 - 22 Maj 2005 11:42
" />W Gdasku jest pare porzdnych sklepw... W Realu, przy Alfie Centrum jest dobry zoologiczny - co prawda raz mnie oszukali, ale mniejsza z tym. Zwierztom si nie przygldaem, ale maj w miare dobre warunki... W centrum te s dwa takie fajne sklepy... w pierwszym jest duo miejsca, duy wybr jedzenia i akcesorii (nie tylko dla gryzoni oczywiscie, mowie tez o akwariach itd)... w tym drugim jest gorzej, bo strasznie ciasno... A najgorszy jest przy Rexpolu na Rzeczpospolitej (Przymorze). Obsluga - dno, zwierzatka maja malo miejsca, chociaz sklep jest duzy... polowe zajmuje samo stanowisko wedkarskie Jakby to bylo komus potrzebne ;/ By kupili lepiej wieksze akwaria a nie

Ale coz...

A z takim znecaniem sie nad zwierzetami to sie nie spotkalem...



weg - 22 Maj 2005 12:05
" />
">Weg a s w ogle jakie kary?
Do 2 lat pozbawienia wolnosci za znecanie sie nad zwierzetami.Ale raczej to dotyczy psow i kotow.(chyba jeszcze nie bylo sprawy o znecaniu sie nad gryzoniami)Najczesciej sa stosowane kary pieniezne.Lecz niektorych to i tak nie zmiekczy.Dalej beda fundowac zwierzetom spartanskie warunki...

"> A jak nie to sobie pojade do was [chyba stopem]
Zapraszamy!!

Wracajac do tematu.U nas nie ma za wielu dobrych sklepow(procz te ktore wymienilem) ale przynakmniej czeste kontrole.W kwietniu sanepid zamknal dwa na osiedlu(te piwniczne).JA nie wiem kto w ogole wydje na to zgode??Przeciez tam pelno plesni,wilgoci.Brudne,zawszone szczury i myszy!!Ochyda!!Tam tak malo miejsca...To jest straszne!!!



Asioor - 22 Maj 2005 18:08
" />Ja si spotkaam z okropnym traktowaniem zwierzt w moim miecie! Myszki s tam trzymane wszystkie razem w malutkim plastikowym pudeku i to w dodatku samce z samicami. Jak si pniej malutkie myszki rodz, to babka z zoologika ich nie wyjmuje po ich uroniciu - tylko one yj z t ca reszt w tym pudeku. Ostatnio tam byam iwidziaam w kcie dopiero co urodzon myszk. Bya strasznie skurczona i chyba chora! W sumie si nie dziwi,to pudeko jest zdecydowanie za mae jak na okoo 10 myszek. Niedawno byy te myszy kolorowe. po prostu (!) ochyda! Przerobione jako genetycznie. Czy nikt nie rozumie e one si mcz?? A jak to powiedziaam babce to ta bezczelnie odpara e przynajmniej na tym zarobi bo kolorowe zwierzaki przycigaj uwag. Strraszne.



puma - 23 Maj 2005 16:03
" />W Warszawaie znam tylko 2 sklepy, ktre warto poleci. Kakadu w Arkadii i Sara zoo w Wola parku. W tym pierwszym zwierzta zwaszcza koszatniczki i szynszyle maj wielkie klatki, wod, jedzenie. Obsuga wypuszcza zwierzaki na wybieganie si w kojcu. W tym drugim zwierzta nie maj duej klatki, ale dbajcych opiekunw. Maj wie wod i niestety granulki nie ziarna, ale sprzedawczynie robi koszatniczkom tekturowe domki ze schodami i pitrami. Domki byy podpisane od imion zwierzakw. Tam dbaj o zwierzaki, ale w innych sklepach koszmar. Zwierzta nie maj wody i jedzenia, s chore i przygnbione. Oprcz tego bulwersuje i oburza mnie fakt, e sprzedawczyni nie potrafi odrni samca od samicy. Sprzedawcy( s wyjtki) s niewyksztaceni i obojtni na cierpienie zwierzt.



inek - 23 Maj 2005 16:36
" />Rzeczywicie zoolog w Auchan nigdy nie nalea do moich ulubiecw... tak jako czuj si t atmosfer i w ogle... no i tam jest tak troch ponuro... Za to zoologa w Plejadzi musz pochwali. Co prawda zwierzaka nie kupywaam, ale kupuj karm itd... a zwierzaki wygldaj na zadbane, wida e sprzedawcy lubi swoj prac gdy bior czsto zwierzaki na rce, mwi do nich.
Jednak z tym, e myszek si nie daje na poarcie wom w Plejadzie si nie spotkaam... chyba to norma w kadym zoologiku :(:(



Go - 23 Maj 2005 18:11
" />
">Jednak z tym, e myszek si nie daje na poarcie wom w Plejadzie si nie spotkaam... chyba to norma w kadym zoologiku :(:(
Osobicie wydziaam kiedy w Plejadzie malutk, wychudzon myszk w klatce wa. Najbardziej mi byo al tylk otego e w by najedzony i nic jej nie robi [do czasu oczywicie] a ta biedna bezskutecznie probowaa si wydosta. Ale rozumiem to. w te ejst ywym zwierzciem i musi co je. To e trzeba gad dawa ywe zwierzta [myszy, wierszcze i inne] jest gwnym powodem dla ktrego moja rodzicielka nie jest teraz torturowana przez jakiego legwana czy kameleonka... Ale masz racje Plejada to jeszcze jako znona. Tylko martwi mnie to e zwierzaki maj takie mae klatki... No i pozostaje kwestia Karoliny, koleanki ktra kupia w tyme sklepie mysz, a mysz nie dozya tygodnia. U weta z tego co wiem powiedzieli jej e musiaa zachorowa w sklepie...

Wasnie zrozumiaam ze sens wypowiedzi inka by inny ni zrozumiaam... . Ale post zostawie, niech sobie bdzie^^



Go - 23 Maj 2005 18:25
" />KM1 ten sklep przy Rexpolu to "ako", w tym sklepie oszukali mnie dwa razy co do pci zwierzaka i Pinky_-Ksiniczka przynis Grzyby, a ostatnio to biedne zwierztka yja wrd proszkw do prania, musz co z tym zrobi chyba....



oryska - 28 Maj 2005 20:52
" />No c...ta chistoria jest smutna Ale w Warszawie s do porzdne sklepy.W Realu jest dobry sklep,trzymaj tam zwierzta w dobrych warunkach mona tam w zasadzie wszystko kupi (dla zwierzt).Anna Zoo to te dobra sie sklepw ze zwierztami.Lecz w sklepie przy kinie Ochota wydaje mi si e zwierzta za modo sprzedaj.Ale wikszo sklepw jest ok.



Myszoskok - 28 Maj 2005 21:46
" />Uuh... u nas, w Supsku jest jeden sklep (taki w centrum, naprzeciwko taeatru "Tcza" :badgrin: ), w ktrym mode koszatniczki sa trzymane w jednym (bardzo ciasnym, zreszt) akwarium z... doros szynszyl . Lub te chomiki z krlikami (ale to kiedy... krliki pewnie tratoway te biedne chomiczki )... Co wicej: akwaria, w ktrych siedz te zwierzaki s naprawd, naprawd mae! Nie wiem nawet co robi z tym sklepem, bo babsko, ktre w nim sprzedaje chyba niewiele soie robi z uwag na temat zakwaterowania "towaru" .
Zrbmy czarn list najgorszych sklepw w Polsce .



M0j0_J0j00 - 29 Maj 2005 10:53
" />Ja nigdy nie bde wierzy w sklepy zoologiczne ktre s umieszczone w supermarketach mimo e s czyste itd. ale zwierzta s chore ( lecz nie zawsze) maj grzyby, pasoyty - s nadpobudliwe czasem i co najgorsze ekspedjenci pracujcy tam na niczym si nie znaj no chyba e ci zajmujcy si akwarystyk duo wiedz na temat rybek ale to nei te forum.

Ja polecam mniejsze zoologiki w ktrych jest ta sama czysto i na ktrych si nie przejdziemy a sprawdzi to mona po jakoci np., jedzenia lub czystoci w klatkach.



Ginger - 29 Maj 2005 14:24
" />na sklepy zoo jest prosta metoda,
zakaz sprzedawania zwierzt - i nie byoby problemy z TOzem ktory nic nie robi i innymi instytucjami.

druga rzecz nie bd ludzie kupowa to oni nie bd sprzedawa.



AleXa13 - 29 Maj 2005 15:45
" />U mnie w Zamosciu jest tez zoo market warunki tam panujace mozna okreslic jako niezle najbardziej denerwuje mnie fakt ze samice sa razem z samcami i sa tam takie pory ze raz byl jeden chomik na cale akwarium a raz to wszystkie spaly na sobie ale ogulnie kontroluja sytuacje klatki sa dostosowane do zwierzat zawsze maja wode i jedzenie matki z dziecmi i w ciazy sa odzielany i personel zna sie na rzeczy umial poradzic i w ogole



Asioor - 30 Maj 2005 11:31
" />Gdy byam ostatnio w sklepie zoologicznym i ogldaam tak biedn wychudzon myszk ktra cisna si z ca reszt, to taki chopak podszed do lady i powiedzia e j kupuje. Wtedy bardzo sie ucieszyam, bo przynajmniej nie bdzie si mczy w tym strasznym sklepie z jeszcze gorszym sperzdawc! Jednak si myliam.Ten chopak zapyta si swojego kolegi: "jak mylisz? czy ona bdzie mu smakowa?" Zamurowao mnie!! Okazao si e on ma wa i chce mu da t biedn, wychudzon, malutk myszek! Zagadaam do tego chopaka i poprosiam eby nie kupowa TEJ. Rozumiem, e we te musz co je (gwnie gryzonie), ale czemu on kupi akurat t????? Taka maa myszka a ju musi zgin! Zrobio mi si smutno. I ten chopak bezczelnie odpowiedzia, ze ta mysz szybko nie zginie - on si ni jeszcze pobawi. Jak sobie wyobra jak j torturuje to mi si niedobrze robi. Nic nie mogam zrobi! On mnie w ogle (!) nie sucha. Ta myszka jakby wyczua co si wici i zacza gania po pudeku. Ale sprzedawczyni zapaa j ZA OGON i wepchaa na si do maego tekturowego pudeka!! I ju jej wicej nie zobaczyam.....



Agatka... - 30 Maj 2005 12:19
" />takie rzeczy sie dzieja niestety, ja tez jak pracowalam w sklepie zoologicznym to facet kazal mi wybrac najgrubsaza myszke dla weza, zrobilam to zamnkientymi oczami i nawet nie wiem jaka myszke skazalam. Jak przyszla moja kolej na karmienie weza to zrezygnowalam z tej pracy. Jestem zbyt wrazliwa na to by ogladac realia zoologikow.



Kateamp;chomik - 30 Maj 2005 14:07
" />ja ostatnio kupiam chomiczk i nie wiem czy przypadkiem nie jest w cizy, bo w tym sklepie, gdzie j kupiam trzymaj samce z samicami



AleXa13 - 30 Maj 2005 14:35
" />U mnie tez



Asioor - 01 Cze 2005 08:26
" />Ostatnio pojechaam do zoologika w Rzeszowie i byy tam myszki japoskie. liczne.
Ale mniejsza z tym.
W wielkim akwarium byo gdzie z 10 samiczek (malutekich) i jeden wikszy samiec. Wspczuj tym myszkom! Kada bya terroryzowana po kolei przez tego samca. A te samiczki wyglday na takie zmczone! Ju nie miay siy przed nim ucieka. Ten facet z zoologicznego mgby go wyj to by przynajmniej tamte si cieszyy! A tak to pewnie poowa z nich jest w ciy. Wida e sprzedawca liczy na rozmnozenie si hodowli...



Go - 01 Cze 2005 09:25
" />Oczywicie, a kto nie liczy? Ci ludzie sa cakowicie pozbawieni wyobrani... Twoja sytuacja jest podobna do mojej z Auchan. A wczoraj byam w M1 i co tam zobaczyam? Przy wejciu do zoologicznego kto mnie powita skrzekliwym "good morning". Owa ara bkitna chyba chciaa uchodzi za obcokrajowca. Ale j cwaniare przechytrzyam :p ! [martletowaam dopuki nie przyznaa si do jzyka polskiego nota bene nie wiedziaam e takie due ptaki mona kupi w zoologicznym...]. Sklep na poczatku zrobi na mnie dobre wraenie. Na pocztku! A do momentu kiedy nie doszam na sam jego koniec - dzia z gryzoniami. Myszki byly trzy i wyglday licho Co do chomikw to chyba nie byy dobrze ulokowanie bo w jednej klatce si gryzy biedaki [ekspedientki pewnie maiy dobre chci bo chomiki zajmoway dwie klatki i byy w jaki skosb pogrupowanie, ale pod wzgldem puci im sie chyba nie udao ]. Najlepiej miay krliki - zajmoway kilka dolnych klatek, miay duo przestrzeni i areko. W sumie to tylko z tymi myszami bylo co nie tego...

Ale sprawiedliwoc musi by! Papuga im zwiaa! Wygldao to piknie
Ara ju do mnie nie przemwia... Moe moglam pogada z gwarkiem?

Ojejkujej ale si rozpisaam...



czarny_wilk - 04 Cze 2005 21:26
" />
">Anna Zoo to te dobra sie sklepw ze zwierztami.Lecz w sklepie przy kinie Ochota wydaje mi si e zwierzta za modo sprzedaj.
a mi wydaje si inaczej. Syszaam, e w Anna Zoo nie usuwaj martwych zwierzatek z klatek. (gdzie nie wiem)
poza tym (!) w wikszoci klatek po prostu mierdzi, s niesprztane od tygodni. Troch wieksze zwierzta, jak np.:winki morskie s trzymane "za szyb", gdzie w ogle nie wiem, jak dostaje si powietrtze. To jest przynajmniej przy ladzie i nikt tam nie puka. Tak jest w Galerii Mokotw. A w anna zoo w Jankach krliki trzymane sa na neduej powierzchni, ja widziaam ok. 10-12 w jednym takim "pomieszczeniu", znajdujacym sie przy szybie wystawowej i wszyscy ktrzy tam przechodzili pukali do nich...
A ja wszystkie swoje myszoskoczki kupiam wanie przy kinie Ochota, gdzie moe faktysznie troch za wczenie, ale nie duo. Nie ma tam duzo klatek, jak i przestrzeni. Zwierzt cae szczcie te nie, bo w jednej pietrowej klatce widziaam NAJWYEJ 5 myszoskoczkw. s nieze warunki, codziennie nowa woda i wiee jedzenie, bardzo mie panie (obsuga) a na pokarm na wy nie sprzedaj i jak kupowaam ja pierwszy skoczki to si pani pytaa, czy mam klatk, poideko itd.



Ginger - 04 Cze 2005 21:33
" />co?

W Anna ZOO trzymali koty i psy w akwariach, kilka potem u nowych wacicieli pozdychao,
nawet byo kilka interwencji w tej sprawie.



czarny_wilk - 04 Cze 2005 21:41
" />
">W Anna ZOO trzymali koty i psy w akwariach, kilka potem u nowych wacicieli pozdychao,
nawet byo kilka interwencji w tej sprawie.

wanie o tym mwi: nie kupowa zwierzt w Anna ZOO, bo maja tam FATALNE WARUNKI.



khaoz - 06 Cze 2005 21:06
" />Cze
opowiem wam jak do dawno temu byem w zoologicznym, bylem jeszcze maly i nic nie kupowalem tylko tak przyszedlem popatrzec. Tam zobaczylem obsug tak e a mi sie prawie flaki poskrcay:
kto przy kasie co mwi, nie wiedziaem dokadnie co, w kadym razie za jaki czas zoolog podszed do takiej sporej nawet i (o dziwo) dobrze wyposaonej klatki i zacz wyciga mysz. Przynajmniej chcia. Bo zanim mu sie udao to sie zdy zdrowo nakl i prawie e sie dar na te biedne myszy, psychol. Tylko czekaem a zacznie toczy pian...
W kadym razie mylaem e mu sie nie uda i odejdzie zrezygnowany ale ten szajbus zacz wali w t klatk i po jakim czasie zapa jak ma mysz z tak si, e mylaem e j udusi. Jak ju szed w stron kasy, gryzo piszcza tak e go byo sycha na drugim kocu stoiska...
A klient zamiast co mu powiedzie to zapaci, piknie podzikowa i wyszed... Gdybym nie mia ok. 5 lat i nie by zszokowany i wryty w ziemie to bym cos temu wirowi powiedzia, ale kole wyglda na ostro wkur... wtedy si baem po prostu.
Nie ycz adnemu z Was takiej obsugi i w ogle takim ludziom powinni wybija zby sztylem od opaty



Agatka... - 07 Cze 2005 14:08
" />moze niech ktos napisze o tym artykul, badz zleci jego napisanie jakiemus dziennikarzowi??? W kazdej lokalnej gazecie pojawila by sie lista najgorszych zoologikow. Ja zadzialam w szczecinie , poprosze mojego kolege, zeby w glosie szcecinskim umieslil taki maly artykulik. Chyba tylko tak mozna utrzec nosa tym wsterciuchom!



inek - 07 Cze 2005 20:18
" />Agatko to jest dobry pomys. Tyle e wikszos pewnie nie ma na tyle znajomoci, eby zleci komu artyku Ale dobrze, e Ty masz



khaoz - 07 Cze 2005 20:33
" />Jakby co to docie im te ode mnie :badgrin:



weg - 07 Cze 2005 21:37
" />A moze lepiej zaczac od gazetek szkolnych czy cos takiego...Bo w gazetach lokalnych tak predko sie tym nie zajma...Przynajmniej u nas...



Agatka... - 07 Cze 2005 22:48
" />czesto w tych lokalnych , badz darmowych gazetach ci biedni dziennikarze nie maja tematu i czesto pisza straszne bzdury. Ciesza sie gdy ktos nieodplatnie dostarczy im troche ciekawszego tematu. Trzeba tylko uprzednio zebrac materialy, zrobic zdjecia i opisac sytyuacje. Wcale nie trzeba miec znajomosci

[size=9px][ Dodano: Wto Cze 07, 2005 11:48 pm ][/size]
co nam szkodzi sprobowac!



Go - 10 Cze 2005 13:54
" />A moglibycie poleci jeszcze jakie dobre sklepy w Warszawie? Albo ostrzec przed jakimi?

Przy okazji witam wszystkich serdecznie.



Go - 15 Cze 2005 16:08
" />Hej Go! Co taki anonimowy?

A moe by tak na pocztek zebra to wszystko do kupy i zrobi forumow list zakazanych zoologicznych np. na oglnym? Mona by poprosi o przyklejenie i dopisywa kolejny spostrzeenia [z uzasadnieniami najlepiej]. Mnie by interesowaa rwnie taka sama lista dobrych sklepw... Gazeta jest dobrym pomysem, tyle e nie zawsze wypali...

Ja mogabym si podj zrobienia owej listy :p Jeli oczywicie uwaacie e to dobry pomys. Tu jest to troche pogmatwane...

A tak w ogle (!): witam po przerwie! Tsknilicie?



AleXa13 - 15 Cze 2005 16:17
" />
">A tak w ogle: witam po przerwie! Tsknilicie?

Ja bardzo juz sie przestraszylam ze to koniec a jesli chodzi o liste to ja jestem za



Charlotte - 16 Cze 2005 10:26
" />http://www.cierpienienasprzedaz.prv.pl/

Tutaj macie listy dobrych i zych sklepw - tam byoby lepiej dodawa wiadomoci o sklepach w Waszych miejscowociach.



AleXa13 - 16 Cze 2005 12:22
" />Karooola przegladam wlasnie stronke ale nie widze tam zadnych dobrych sklepow A szkoda



Charlotte - 16 Cze 2005 15:59
" />Wiem, dlatego podaam link, ebycie co dopisali jeli takie sklepy znacie.



Go - 17 Cze 2005 15:23
" />ok. dziki Karola. Dopisze na pewno (!). Lune propozycje s jednak pomocne - moe znajdzie si na tej stronce kilka sklepw dodanych przez myszofanw



Myszoskok - 01 Lip 2005 18:44
" />Ugh... znowu byam dzisiaj w tym sklepie, o ktrym pisaam wczeniej [Supsk, centrum... chyba "dom handlowy Alina" czy jakos tak... ]. Jest gorzej niz poprzednio: w jednym, maym akwarium siedz: 3 krliki, 2 winki morskie i... chomik. Najgorsze, e wienki walcz tam z krlikami. Obok, w innym akwarium cae stado koszatniczek... maj tylko jeden koowrotek i poideko pozieleniae od glonw :doubt:. Co robi? Wacicielka ma gdzie uwagi typu "zwierzta maj ze warunki" :doubt: .



puma - 01 Lip 2005 19:18
" />Ja bym j postraszya TOZ' em. Ale nie wypalaj z takim tekstem sprztaj to babo bo zadzwonie po TOZ. Tylko: zwierzta maj bardzo ze warunki. Kara od TOZU moe by naprawd wysoka, albo co w tym stylu.



M0j0_J0j00 - 01 Lip 2005 21:47
" />po prostu (!) zadzwoco si bedziesz p..... / cenzura - przepraszam za wyraenie

z takimi ludmi i z takimi warunkami...



malewad - 02 Lip 2005 07:57
" />U nas jest kilka fajnych zoologivznych, jeden jest ogromny iz wierzaki maj wielkie klatki i akwaria i eybiegi dla krlikw i winek morskich. Zwierztka s trzymane w przyzwoitych warunkach tak jak n amoje oko :biggrin: tylko najgorze jest to:chomiki, myszki, myszoskoczki, szczury itd s podzielone na pcie, a krliki, swinki, fretki i szynszyle brykaj razem . Przez to zdarza si e kto kupi samiczke ktra zaraz urodzi maluchy I do tego gupio jest e sprzedawczynie si ni znaja na pci. Gadaj to co im przyjdzie do gowy. Dopoiero wet Ci powie prawde . Dlatego jak spytasz o pe to nie bd pewien czy znasz prawde .

Opisaam sklepy w Gdasku . Nie podam nazw ani adres sklepw



Mlekoslaw - 15 Lip 2005 19:25
" />U mnie w Szczecinie nie wiem czy sa jakies dobre sklepy......
Ale zwierzaki maja strasznie w malym zoo na malopolskiej tam jest ciasno i w ogle (!) maja brudno wode a tych co tam procuja to nie obchodzi jak im grtzecznie zwrocisz uwage to one na ciebie ze to nie twoja sprawa itd dla mnie jest straszne ze tam jest chyba wiecej niz 50 myszy a jest to takie male akwarium
W galaxy jest dosc dobrze bo tam zwierzaki maja domki i w ogle (!) wode i codziennie rano to wszystko zmieniuaja
Jest tam drozej niz w malym zoo ale wole tam kupowac bo tam przynajmniej sa osobno samice i samce...
Przeraza mnie to co pishecie ale ja swoich myszy nie oddam bo je bardzo KOCHAM!!!!



Go - 20 Lip 2005 12:35
" />malewad czemu nie podasz?
Mlekoslaw kto ci kaze je oddawa? :p

ji ngkhnyijjokhmkljmgpl :doubt: :crazy:
:ban: , bagam, :ban: !!

Mioaj DOmbrza Pewien 17-latek zgwaci ostatnio analnie suk Amstaffa. Dosta 3 lata, wic wiesz...

Mojo, gdzie jeste jak e potrzebny?!



Ginger - 20 Lip 2005 18:48
" />Mojo na forum nie uywa si wulgaryzmw, pisze sie p......... lub cenzura. :badgrin:



czajna - 07 Sie 2005 11:28
" />Flugasz na Rexpol heh firma ako. Ja ich odbieram za takich sobie. Oddaje im wszystkie gryzonie , stare i chore maja sporo gadw. Nic jeszcze u nich nie kupiam poniewa mam pootwierane rachunki w hurtowniach. A Real hmmm pani zdira straszna uwaam , ludziom nie paci ceny windujea asortyment ma tylko z Euro-zoo bo tam najwiekszy upust dostaa. Za chomiki mi chciala jedynie 3 z/ zapacic biorac ledwo 6 . To j olaam. W Gdasku to chyba najbardziej lubie Kameleona na Chemie i wistaka we Wrzeszczu

[size=9px][ Dodano: 07 Sie 2005 13:33 ][/size]
CHe che zawykle zatrudnia sie w sklepach gupie baby
zeby nie byly madrzejsze od wascicielki sklepu. Kiedys sie chciaam w 1 zatrudnic to cos wiem na ten temat.

Sorry za to ogoszenie pod moim postem ja nie wienm skad sie to cos bierze pod kazdym z moich postow ja nie mam myszoskoczkow na sprzedaz!!!!!



Go - 07 Sie 2005 17:11
" />Oddajesz im do ako stare i chore zwierzta dla gadw??? Fajnie, a potem ja tam pjd i zobacz jak one je poeraj i jak wciskaj chore zwierzta ludziom...
Pani w Zwierzaku nie jest taka jak piszesz, tam dbaj by zwierzt nie byo duo w jednym boksie i dlatego nie bior. A ceny s takie bo za tyle skupuj, a sprzeda musz droej by utrzymac sklep. Ja dostaam 1,50 za mysz, cho i tak nie chciaam pienidzy....
PS.Po co rozmnaa dla kasy jeli ci si nie opaca???



Ginger - 07 Sie 2005 18:17
" />bez komentarza



ESTI - 07 Sie 2005 18:36
" />czajna pozostaw swoje chore przemylenia dla siebie, bo nikt nie chce czyta o tego rodzaju dziaaniach. To jest forum mionikw gryzonii, a nie materialistw zarabiajcych na ich sprzeday.


">Sorry za to ogoszenie pod moim postem ja nie wienm skad sie to cos bierze pod kazdym z moich postow ja nie mam myszoskoczkow na sprzedaz!!!!!

Wiesz co, albo udajesz takiego, albo jeste nierozgarnity... :doubt:



Go - 07 Sie 2005 18:41
" />Chyba nie dla mnie to bez komentarza co?



czajna - 08 Sie 2005 20:00
" />Mionikow kiedy na forum znalazlam fajnych kontrachentw. Nie podoba sie to nie czytaj. Twoje zdanie na mj temat mi lata. Zdarzao sie ze znalaz sie gosciu ktory mia fajnekolory na sprzeda nowe i gatunki. TAkich szukam a miosnicy i inne stowarzyszenia mnie raczej nie obchodz.
Kazde dziaania zmierzajace do reklamy i marketingu sa lepsze od tego azeby nie robic nic. Jakos na forum terrastycznym nigo nie raza tego rodzaju posty. To ze ktos chce kupic czy sprzedac to nie jest jeszcze zakazane?



KM1 - 08 Sie 2005 20:21
" />Forum terrarystyczne to forum terrarystyczne - tutaj co takiego nie jest mile widziane.

Sprzeda nie jest zakazana, ale nie traktuj zwierzt jak przedmioty.

Moe mamy bzika i jestemy zacofanymi durniami, ale kady ma uczucia. Znajd je w sobie :doubt:

A co do podpisu to moesz to zedytowa w Profilu... To chyba nie jest a tak skomplikowane dla osoby z takim autorytetem



ESTI - 08 Sie 2005 20:34
" />
">Mionikow kiedy na forum znalazlam fajnych kontrachentw.
Zawsze si taki znajdzie...


">Nie podoba sie to nie czytaj
Nie podoba, ale to nie znaczy, e bd to milczco tolerowa.


">Twoje zdanie na mj temat mi lata
Mi rwnie, jednak nie znosz materialistw i ludzi pozbawionych uczu...nie sznujcych mniejszych od siebie.


">Zdarzao sie ze znalaz sie gosciu ktory mia fajnekolory na sprzeda nowe i gatunki. TAkich szukam a miosnicy i inne stowarzyszenia mnie raczej nie obchodz.
No gratuluj osobnikw na Twoim poziomie, ale mnie nie obchodz tacy bezinteresowni pseudo hodowcy i nie powinni si wypowiada na tym forum.


">Kazde dziaania zmierzajace do reklamy i marketingu sa lepsze od tego azeby nie robic nic. Jakos na forum terrastycznym nigo nie raza tego rodzaju posty. To ze ktos chce kupic czy sprzedac to nie jest jeszcze zakazane?
To rb to tam, gdzie jeste mile widziany.



Go - 08 Sie 2005 20:56
" />Ta mnie wywal!!!! Nie lubicie komentarzy nie szanujecie innego zdania jak Wasze. Jak cos sie Wam nie podoba to macie tylko jeden sposob posprzatac!!!! Czyli normalny rasizm wszyscy rowniotko i pod lijke cos nie podoba do s......... Wszyscy maja kochac zwierzatka i pisac o samych [TFU!] i jeszcze grzecznie i na temat a jak nie to do Archiwum.
A gdzie tolerancja dla roznicy zdan i pogladow!!! Gdzie wolnosc sowa?Wy mozecie mnie tu na.......... a ja nie!!!! I gdzie Te wasze wyzsze cele!!!!
Sa rozni ludzie niech to Waszych tepych bow dojdzie wreszczie. Ze sa rozne zawody, rozne podejscia do tej samych kwesti. Trza odrazu w........... z forumn kazdrego kto chcxe handlowac To moze napiszcie to wszem i wobec ze handel i obrot jest zabroniony!!!!!!!!!!



ESTI - 08 Sie 2005 21:18
" />Ojoj, kto si zdenerwowa...co argumentw brak.


">Sa rozni ludzie niech to Waszych tepych bow dojdzie wreszczie

A moe troszk kultury w wypowiedzi...

A jak chcesz handlowa, to zapraszam na bazar, tam znajdziesz kogo kto cie zrozumie...

PS
Ja sznuj zdanie innych, jeli nie narusza pewnych niepisanych norm, takich ludzkich zachowa. Ja nie mam nic przeciwko hodowli, ale nie nawidz takiego podejcia jak Twoje. A na forum nie ma rasizmu, ani czego jeszcze co tam napisae.



Go - 08 Sie 2005 21:29
" />To forum mionikw, a nie sprzedajcych na karmy i handlujcych zwierzetami jak rzeczami. Jeli nie wiesz co to rasizm to si nie wypowiadaj, bo na to wyglada e do twojej gowy nie doszo. A co do tej kwestii maj zawody? Czyby bya zawodowym hodowc karmowym? Opanuj si bo naprawd ci wywal, za takie teksty...



Myszoskok - 08 Sie 2005 22:26
" />Rany, Czajna... mam wraenie, e szukasz zaczepki . Widzisz, e na tym forum ludzie szanuj zwierzaki i raczej nie chc czyta o traktowaniu ich jak rzeczy... Wic po co si chwalisz, e oddajesz chore gryzonie dla gadw? Po to, eby si pokci, jak kto Ci zwrci uwag?

Nie chc nawet tego komentowa... wypowiadajcy si powyej maj racj: gdzie Twoje uczucia?



Aluniek - 08 Sie 2005 23:57
" />Pozwol sobie rwnie wtrci w temat.
Jednym "tita", innym nie - to co druga osoba pisze, ale... Tutaj (99,9%) przewaaja osoby bedce mionikami gryzoni, wic mam prob o uszanowanie tego.
Pogldy - pogldami, jednak w takim miejscu, takie pogldy nie s mile widziane, o ile w ogle. Tym bardziej rzucanie michem...
Wyrzuca pki co nie bede, ale prosze Czajna wyhamuj.