ďťż


Strupki - świerzb.





aknod - 09 Wrz 2005 13:51
" />Hej

Jakieś 2 miechy temu moja szczurka zaczęła się drapać i porobiły jej się ranki ( później strupki). Mimo iż zmieniłem podłoże z "kociego podkładu"
(prasowane wióry) na zwykłe wiórki dalej nie skutkowało. Po przebadaniu szczurka wet stwierdził, że nie są to pasożyty. Dostała jeden zastrzyk anty alergiczny, a po tygodniu drugi. Ranki zaczęły się goić i stan ten utrzymal się przez ok 1,5 miesiąca. Przed wczoraj zaobserwowałem, że znów zaczynają robić się małe ranki (za uszkami i na łopatkach). Nie wiem dlaczego tak jest. Jadła to co wcześniej ( karma/wazywa/ niektóre owoce + troche zwykłego jedzenia) i było ok.
W poniedziałek startuję do weta i dopiszę co stwierdził. Czy wasze szczurki też coś takiego mają/miały ??
Pzdr





kasia_123 - 09 Wrz 2005 13:59
" />moj szczurek mial strupki i poszlam z nim do weta ten go wysmarowal w jakiems takim nie ciekawie pachnacym lekarstwie i dal mu zastrzyk, szczurek juz nie ma strupkow. Jeden mu sie zrobil ale juz znikl... mam nadzieje ze teraz juz nie bedzie mial. Moze dajesz orzechow duzo albo nabialu?



aknod - 09 Wrz 2005 14:23
" />Z tego co rozmawiałem z wetem dostaje dobry pokarm, łącznie z tym kuchennym Odstawie teraz i za jakiś czas dopiszę Wam jakie są efekty
Dzięki Kaś
PZDR 4 @!!



Licha - 09 Wrz 2005 14:46
" />Mam nadizeje ze mu zejda , bo jak nie to mzoe dojsc do zakazenia czy cos . Heh...





Limba81 - 09 Wrz 2005 20:42
" />
">Z tego co rozmawiałem z wetem dostaje dobry pokarm, łącznie z tym kuchennym Odstawie teraz i za jakiś czas dopiszę Wam jakie są efekty
Dzięki Kaś
PZDR 4 @!!

z tym bym bardzo uważała..szczurkom szkodzą wszelkie rzeczy przyprawiane więc moze to być uczulenie na jakąś przyprawę...albo przebiałczenie....



Licha - 09 Wrz 2005 21:13
" />Przypraw w ogole nie mozna dawac ...



aknod - 09 Wrz 2005 21:44
" />Dzięki za pomoc ( nie ukrywam że liczę na wiecej ). Tigra pojedzie teraz na suchej karmie z "Animals" ( taka zawsze dostaje) i zobaczymy czy beda zmiany. W każdym razie będę chcial w poniedziałek tak czy tak iść do weta, bo nie chce zeby mała się meczyła, gdyż ostatnio strupki nie schodziły. Dam 5 zeta i zwierzątko bedzie się lepiej czuło a pożywienie kuchenne odstawię i zobaczymy czy bedzie poprawa
PZDR dla LICHA , LIMBA i Kasi )))



ESTI - 09 Wrz 2005 22:59
" />To mogą być pasożyty...nie zawsze je widać, gdyż mogą być nizwykle małe, albo być w środku organizmu. Ja bym podałą ivomectrim do pyszczka i poczekała tydzień. Robale są bardzo przebiegłe i przedostają się na nasze szczurki kanałami.



aknod - 09 Wrz 2005 23:03
" />Esti wet badał "wyskrobane" części strupków pod mikroskop i przy mnie badał. Nie stwierdził pasorzytów



ESTI - 09 Wrz 2005 23:07
" />Pasożyty w strupkach. U mnie wet nigdy nie sprawdzał pod mikroskopem...ja bym zaryzykowała ivomectrim...ale to tylko moje zdanie.



aknod - 09 Wrz 2005 23:11
" />nie w strupkach tylko w tym co "wyskrobał" skalpelkiem Esti moze masz racje nie bede się sprzeczał i na pewno (!) o tym mu w poniedzialek wspomne
moze pomoze
>:D< pzdr 4 U



ESTI - 09 Wrz 2005 23:13
" />Rozumiem co sprawdzal.
Tylko, że czasami takie ostateczne rozwiązania stają się słuszne powodzenia.



aknod - 09 Wrz 2005 23:17
" />Z całym szacuneczkiem => RESPECT :D



aknod - 18 Paź 2005 12:26
" />No i jest zle Tigra od piatku dostala taki wysyp ze masakra. Na łopatkach nie ma już prawie sierści i strupki przesunely sie tez na pyszczek. Kurde nie wiem co robic Dostała dziś od weta znow antyalergiczny zastrzyk i przeciw pasozytom. Ale kurcze jesli teraz w tak krotkim czasie tak bardzo ja wysypalo to co bedzie pozniej ? Nie chce zeby sie meczyla. Ale jesli to wsio bedzie sie powtarzalo i bedzie co raz gorzej co mam robic ... uśpić ? Szczurka miala juz zmieniane wszystko od podkladu po pokarm i dalej jest to samo HELP Nie chce tylko żeby się męczyła



Kama :) - 18 Paź 2005 14:21
" />Mówiłes wetowi o tym leku o ktorym mowila Esti? Może ten jest dobry, a wet daje niepotrzebnie jakies zastrzyki, ktore nie pomoga? Napomknij mu o tym. Mozesz powiedziec, ze tak radzila Ci jedna dziewczyna na forum i myslisz ze to moze pomoc. A ten wet jest raczej od psiakow i kociakow? Czy taki specjalista od gryzoni? Hmm? Trzymam kciuki za Tigre Miejmy nadzieje, ze wyzdrowieje



ESTI - 18 Paź 2005 15:41
" />aknod napisz dokladnie co mata dostawala - nazwy lekow i moze odezwij sie do mnie na gg, bo tak ciezko bedzie sie dogadac. (7619187)



Kozunia - 20 Paź 2005 12:39
" />Aknod, a szczuras ma jakieś krostki na uszach?? Może to świerzb?? jeśli tak to ivomectrim(ivomec) na pewno (!) pomoże.



Mysia2 - 20 Paź 2005 18:16
" />Ten lek pomaga na wszystkie pasożyty, myślę że już szczurek dostał go nie raz Kozuniu...



Kozunia - 21 Paź 2005 08:42
" />Poczekamy co napisze aknod i jakie wieści ma na temat szczurasa



aknod - 24 Paź 2005 18:22
" />A wiec .... Kontynuuje . szczurka dostala Ivermine i Dexafort. Czuje sie troche lepiej. Ale duzej poprawy na skórze jeszcze nie widać. Od 2 dni obserwuje wlasnie czy na uszkach nie ma zadrapań i czy wszystko nie przesówa sie co raz bardziej na nos i oczy (na uchu ma jedną ranke ale małą). Dopiszę coś za jakiś czas

==>> SZCZERE PODZIĘKOWANIA ZA POMOC DLA ESTI i ALUŃKI (Aluńka ?? ):) :* Dziękuję <<==



Aluniek - 24 Paź 2005 19:18
" />Juz se tak nie podlizuj i nie slin
Oby szczurcia miala sie dobrze, a choroby sie jej nie imaly.



ESTI - 24 Paź 2005 19:18
" />I jak smarujesz czyms skore?



minioo - 27 Paź 2005 19:19
" />Mój je miał i dałem mu Gentamecynę,smarowałem tym ranki i po miesiącu mu przeszło.



matsu3 - 28 Mar 2006 12:28
" />witam

ile kosztuje masc na swierzb.Z góry dziekuje za odpowiedz.

pozdrawiam



ESTI - 28 Mar 2006 15:09
" />Nie ma masci na swierzbowca.

Jesli szczurek ma te przypadlosc - to nalezy udac sie do weta, podac IVOMEC (lub zamiennik) w zaleznosci od wagi szczurka 0,01-0,02 ml. Nastepna dawka za 10 dni, jesli nie bedzie wystarczajacych efektow, to jeszcze jeden za kolejne 10 dni.
Koszt - w zaleznosci od kliniki 5-10 zl.



kasia_123 - 28 Mar 2006 15:17
" />Esti ja płaciłam 20zł orżnął mnie burak...wiedziałam zeby do niego nie iść, ale mój wet miał akurat urlop



ESTI - 28 Mar 2006 15:30
" />Kasia, a moze zaplacilas razem z kosztem wizyty?



Marcelka - 09 Kwi 2006 10:52
" /> Dzis u mojego szczurka zauwazylam,ze ma on liczne strupki jakies miesiac temu mial tylko 1.Myslalam ze sie udrapal lub cos w tym stylu.Gdy wzielam go dzis na rece strupkow mial ok.10 wiec to jakos nie mozliwe by sie udrapal.... znaczcie ten rodzaj choroby?:(bo moi rodzice sa zaniepokojnei,boja sie ze to przejdzie na mnie itp a poza tym (!) uwzaja ze to jest powazne moge dodac ze tam gdzie powstaly strupki ma mniej siersci chyba w pon pojade do weta...ale moza powiecie mi cos o tej chorobie? tak bardzo kocham Mike,ze jej strata,.... ne chce o tym myslec...dlatego bardzo prosze o pomoc!!



kasia_123 - 09 Kwi 2006 11:54
" />były juz takie tematy.
Strupkowy problem nie jest na tyle powazny zeby stracić szczurka przez to...zarazić Ty się też raczej nie zarazisz.
Możliwe że jest to świeżb lub uczulenie na ściółke lub jakiś składnik pokarmu.
Przechodziłam przez podobne problemy. Moja Bazyl(a) miała strupki ale poszłam z nią do weterynarza...dostała zastrzyk i weterynarz ją spryskał takim preparatem. Strupki w ciągu kilku dni zniknęły. Bazyl(a) też uczulona jest na sianko, nabiał i duże prawdopodobieństwo że na orzechy. Dlatego ograniczyłam jej sporzycie tych dwóch rzeczy do minimum.
Teraz gdy młodsza Dewi zjawiła się u mnie w domu pojawił się też problem ze strupkami...dlaczego? pewnie świeżb bo szczurki ze sklepów dość często na to chorują. Byłam u weta i już jest wszystko w porządku. Szczurki mają się dobrze
Więc Ty po prostu (!) też musisz wybrać się ze swoim maluchem do weterynarza...pewnie wszystko będzie dobrze.



Marcelka - 09 Kwi 2006 17:53
" />No cóz dziekuje ci bardzo mam nadzieje ze wszystko pojdzie dopsz' szczurasek powinniem to przetrwac:)najgorsze jest to ze gdyby nie daj Bowe zdechl...ne wiem czy pozbieralabym sie Mam nadzieje ze cos takiego ne bedzie miec miejsca dziekuje Kasiu i całuski:*



kasia_123 - 10 Kwi 2006 06:51
" />pewnie ze nie bedzie...trzeba byc dobrej mysli a po za tym duzo szczurkow na to choruje. Musisz isc do weta on zbada i powie Ci co to jest...bo mozliwe ze pasozyty jakies a na to nie podziala odstawienie jedzonkalub innych rzeczy.



Marcelka - 14 Kwi 2006 14:40
" />Otoz bylam u weta... szczurasek strasznie piszczal.wet zbadal go dal mu jakis zastrzyk i powiedzial ze to strupki to grzybica lub swiezb oczywiscie bylam z moim tata ktora na te wiadomosc...hmm....powie wprost byl za tym by szczuraska uspic,bo sie zaraze(moj tata mial podobna sytuacje w dziecinstwie),jedenak udalo mi sie cos wynegocjowac.Wet dal tabletke,ktora daje szczuraskowi.Powinno mu przejsc,(dal na to 2tyg).Oczywiscie tata zakazal mi brac szczurka na rece .najgorsze jest to ze jesli mu nie przejdzie moze byc ciezko....



ESTI - 14 Kwi 2006 19:42
" />Sluchaj Marcelka, gwarantuje Ci, ze ty nie da sie zarazic!!!
Mam szczurki od dawna, wielokrotnie mialy pasozyty czy swierzb i nigdy sie nie zarazilam.
Twoj tata jest bardzo dziwny, gdyz jako czlowiek dorosly i prawdopodobnie wyksztalcony powinien byc bardziej otwarty i wyrozumialy.

A jesli masz zamiar trzymac szczura kilka tygodni samego w klatce, to lepiej go oddaj - bo taka sytuacja jest dla niego niedopuszczalna!

Wrrrrr



Marcelka - 14 Kwi 2006 19:51
" />No dziekuje za odp;) co do mojego taty,zawsze byl wyrozumialy(jest).Tylko chodzi o to(jak mniemam)o jego b.przykre wspomnienia z dziecintwa(ktore dotyczyly swiezba).Szczuraska już bede brala na raczki dziekuje za uswiadomnienie....mam piekna nadzieje ze on wyzdrowieje:)bo to moj koffany szczurasek



kasia_123 - 14 Kwi 2006 19:57
" />na pewno (!) wyzdrowieje w końcu strupki to naprawde bardzo częsta przypadłość u szczurków



ESTI - 14 Kwi 2006 20:04
" />A jakie leki dostal?



Marcelka - 14 Kwi 2006 20:47
" />no wiec dostal duza tabletke,ktora trzeba lamac i dawac mu cwiartke dziennie.nie wiem jak lek sie nazywa ale jutro sprawdze.Z ggory dziekuje:*



vmika - 14 Kwi 2006 20:50
" />Ja tez z tym bylam z tym u weta dostała zastrzyk i była spsikana takim preparatem na pasozyty i na razie (!) wszystko jest ok.Ale strasznie sie wyrywała i piszczała a jak ja badał to ja za ogon trzymał



Kozunia - 14 Kwi 2006 21:48
" />To co to za wet który szczura podczas badania za ogon trzyma vmika nastepnym razem zwróc wetowi uwage, a jak bedzie miał jakieś wąty to znajdz innego, bo widać ze ten podejscia nie ma za grosz.



kasia_123 - 15 Kwi 2006 08:36
" />ja bym zabiła jakby mi złapali szczura za ogon. Mi się zdażyło może z 2 razy złapać...ale to tylko przyciągnąć po ziemi a nie trzymać w powietrzu.
Weterynarz u którego byłam prosił żebym to ja szczurkowi wmasowała w futerko ten preparat na pasożyty



vmika - 15 Kwi 2006 15:10
" />Ale on ja nie trzymał w powietrzu tylko wyglądało to tak jak by sie jej brzydził trzymal ja tak na stole a ona biegala w miejscu



Kozunia - 15 Kwi 2006 17:38
" />mimo wszystko nie powinien tak trzymać szczura, jęli nie wie jak ją złatac to powinien porościć ciebie byś mu pomogła i tyle



Marcelka - 16 Kwi 2006 10:23
" /> Stało się najgorsze moj szczurek nie zyje gdy zobaczylam do jego klatki,...byl bardzo slaby...nie wiedzialam co sie dzieje...wymienilam mu sciolke i okazalo sie,ze lek ktory mu dawalam nie byl przez niego spozyty bral do domku...ale nie jadl go potem zmarl jest mi bardzo przykro byl kims kochanym,moim pierwszym szczuraskiem .... oj no coz dziekuje za to ze odp na moje prosby,a ja teraz musze odpoczac od tego wszystkiego... dziekuje jeszcze raz i pozdrawiam.
P.Sjesli znajdzie sie ktos,mozecie zablokowac tamat



Kozunia - 16 Kwi 2006 16:00
" />Bardzo mi przykro [']



Marcelka - 16 Kwi 2006 17:54
" />dziekuje ci Kozuni jestes kochana [*] pozdrofka



vmika - 17 Kwi 2006 20:07
" />Ojejku biedny szczurasek tak mi go szkoda i ciebie równiez nie wiem jak bym przezyla gdyby moja szczurka zdechła



Zaklinacz_szczurów - 20 Kwi 2006 16:35
" />Jest nowa metoda na świerzba u szczurów i... ze względu na ten przypadek, piszę o niej: Iwermektyna, taka jak jest stosowana podskórnie, ale sposób jest nieinwazyjny: 3 do 4 (!!!) kropelek (!!!) między uszki u szczurka i pilnujemy żeby przez 15 min nie zmył sobie. Po dwóch tygodniach dla pewności powtórka, nawet jak juz jest dobrze. Każdy specjalista od gryzoni (polecam: nie trzymaja szczurka za ogon) już powinien wiedzieć o tym, lekarzowi pierwszego kontaktu prawdopodobnie trzeba będzie pomysł podrzucić. Działa pięknie. Nie minimalizujcie problemu!
Pozdrawiam.



ESTI - 20 Kwi 2006 20:05
" />Nie zgadzam sie z tym dawkowaniem Ivomecu.
Ja proponuje podawanie 0.025 ml na doroslego szczurka (dwie kreseczki w strzykawse 2 ml) dopyszcznie z jogurtem lub w iniekcji, ewentualnie za lopatki.
Kolejna dawka za 10 dni i trzecia za kolejne 10 dni jesli objawy nadal sie utrzymuja.
W ciezkich przypadkach podaje sie prawie "do skutku" az sie wyplewi swierzb.



Mysia2 - 20 Kwi 2006 20:45
" />Dokładnie Esti, ja jeszcze dla pewnosci proponuję zważyć szczurka by dokładnie obliczyć dawkę potzrebną do aplikacji..



morannon - 20 Maj 2006 08:57
" />Hej, moja Gryzia ma strupki.. myślalam ze to skaza białkowa bo wszyscy potepiali ze jej daje jogurcik czesto, wiec przestalam, po tygodniu nie minelo a nawet sie pogorszylo, poszlam do weta i okazalo sie po badaniu, że ma świeżbowce. Był zastrzyk, było pryskanie..czym? nie wiem, ale klinika jak i ta pani maja bardzo dobra opinie..wiec zaufam.

Doczytałam sie już, że zarażenie się od małej nie bardzo jest prawdopodobne, ale zastanawia mnie skąd te paskudztwa się wziely na moim maluszku. Mam ja pol roku, nie było zmian w środowisku, miejscu pobytu, ściółce...w niczym...i tak ni z tego ni z owego?



lekp - 20 Maj 2006 09:43
" />miło że napisałeś.mój szczur też ma coś takiego .dostał masć antyalergiczną i pomogło.na chwilę.moje szczurka znowu ma to ,,coś"i nie może się tego pozbyć. jak wrócisz od weterynarza to napisz co to jest.pozdro



morannon - 20 Maj 2006 10:13
" />Moze nie napisalam przejrzyście... to świeżb.
Był zastrzyk i spryskanie, za dwa tygodnie mamy sie pojawic na drugi zabieg.
Tylko skad on sie u niej wzial??



kasia_123 - 20 Maj 2006 10:20
" />czesto ściółka wywołuje świerzb u szczurów z tego co czytałam.
Równiez wyczytałam że odkazić sciółkę można przez wygrzanie w piekarniku...ale nie wiem czy to prawda.



Mysia2 - 20 Maj 2006 21:24
" />Świerzb wywołuje nie ściółka tylko świerzbowce siedzące w niej. Teoretycznie można wyprażyć, ale musi być bardzo wysoka temperatura i tylko piętnaście minut, bo mozna sobie zjarać, a zapach jest nieziemko smierdzący.



morannon - 20 Maj 2006 21:30
" />Nie ma jakiejś ściółki bezpiecznej? Pigwa? Lignina?



kasia_123 - 20 Maj 2006 21:35
" />Mysia właściwie to właśnie o to mi chodziło co napisałaś tylko że źle się wyraziłam.



Mysia2 - 20 Maj 2006 21:39
" />Oki nie ma problemu..

Co do ściółki to są żwirki, ale nie Pigwa siedlisko pasożytów.Cat's Dream lub Cat's Best to są najlepsze i bezpieczne ściółki...



docvet - 21 Maj 2006 21:15
" />Z Twojego opisu wygląda na to ,że masz (a włąściwie Twój zwierzak )problem z pasozytami skóry. Najczęściej są to świerzbowce ,a znaleźć je w zeskrobinie - życzę powodzenia! Najczęściej stosuje sie leczenie iwermectyną (różne nazwy- Ivomec, Biomectin, Iwermektyna itp) w postaci zastrzyków lub zakropleń na kark - w zależności od podanej dawki terapię powtarzamy kilkukrotnie w odstępie 7-14 dni. Po każdym podaniu leku należy dokladnie umyc klatke i zmienic podściółkę! Jeżeli na skórze są strupki i ranki to polecam maści do oczu np. Oxycort A, Neomycinum lub Atecortin .Nawet jeśli zwierzątko sie umyje i zatrze sobie oczko to nie będzie problemu.



ESTI - 22 Maj 2006 06:45
" />Oxycort A z tego co mi wiadomo jest lekiem hormonalnym i absolutnie szczur nie powinien tego zlizywac.



docvet - 22 Maj 2006 21:14
" />Oxycort A jest maścią okulistyczna zawierająca w swym skaładzie antybiotyk (oxytetracyklinę) i steryd , który rzeczywiście jest lekiem hormonalnym min. o dzialaniu przeciwazpalnym i przeciwświądowym.Ponieważ w lekach okulistycznych stężenia obu leków są nieduże to 7-14 dniowa kuracja nie powinna przynieść szkody szczurkowi.Dodatkowo skladniki maści zmiękczaja strupki co ułatwia ich usuwanie.Jak z każdym lekiem nie należy przesadzać czyli nie stosować zbyt długo, w dużej ilości i zawsze pod kontrolą lekarza.W mojej praktyce jeszcze nie miałam problemów z niepożądanym działaniem tego leku u szczurków i innych gryzoni



ESTI - 23 Maj 2006 17:20
" />Bardzo dziekuje za wyjasnienie i sprostowanie.



Margo - 17 Sty 2007 11:06
" />Witam Wszystkich !
Ja z takim problemkiem.
Mój malec w przedziale 26-27.12 złapał świerzb. Odmianę świerzba, która objawia się strupami na całym ciele (najwięcej miał na szyi i w jej okolicach). Byłam u kilku wetów, ale że się na sprawie znali mniej niż ja, udałam się (choć to daleko) do specjalisty. Okazało się, że to świerzb. Malutki dostał już jedną dawkę ivomec-u (jw 12 stycznia). Było OK, 2 dni po zastrzyku drapał się mniej. 22 stycznia idę z nim do weta na kolejny zastrzyk. Wszystko było pięknie, tyle że te strupki maluch rozdrapywał i nie chciały się goić. Więc kilka dni temu zaczęłam je przemywać jodyną (2x dziennie). I wczoraj, kiedy ciur biegał po łóżku, zauważyłam na jego pleckach (mniej więcej po środku) jakiegoś kołtuna. Myślałam, że się jakoś niefortunnie wylizał, czy cuś. Obejrzałam to, i na grzbiecie ma coś wypukłego, a na tym strupki (kolejne, nawiasem mówiąc, tamte, które smaruję jodyną nabrzmiały, ale nie widzę, żeby odpadały).
I teraz tak : co to może być ? Dziś przerzucam się na karmę Prestige i żwirek Cat's dream. Kupiłam też ligninę, która maluszkowi bardzo przypasowała.
Co to jest ?
I kiruję do Was moje pytania : Czy te kolejne strupki mogą być :
1) przedawkowaniem białka (wczoraj zjadł sporo makaronu),
2) uczulenie na jodynę,
3) uczulenie na ściółkę, bądź karmę.



Kozunia - 17 Sty 2007 13:03
" />Nie jestem pewna czy smarowanie tych strupków jodyną to dobry pomysł.
Pamietam jednk jak mój Maluch miał świerzb i zanim te strupki zaczeły odpadać to też sie lekko podnosiły, dziwnie to troche wygadało bo odpadały z pozostałościami siersci, jednak nie wiem czy taki sam efekt bedzie po smarowaniu jodyną. Ja to zostawiłam swojemu biegowi.
Poczekaj może kilka dni, a ten strupek odpadnie, jak nie to zadzwoń/pojedź do weta i spytaj sie co to może być.



Adk@ - 17 Sty 2007 13:29
" />W poniedzialek 15 stycznia dostalam szczurka samca o imieniu Negrito to mlody szczurek.
Zauwazylam na jego uszach krostki i strupy co to jest?
Czy mam z nim isc do weta?
Ile by to kosztowalo?

Scalone z tematem juz istniejacym
/ mod. Lulu



Agatka94 - 17 Sty 2007 17:18
" />lepiej idz do weta, a co to jest to ja nie wiem. bedzie to kosztowało koło 20-30 zł + jakieś witaminki, lekarstwa. zycze mu zdrówka



*Natalia - 17 Sty 2007 20:03
" />Dosłownie trzy tematy pod twoim jest prawie taki sam... To świerzb, idź do weta, poproś o Ivomec...



SensitivE91 - 17 Sty 2007 20:25
" />Co to moze byc na futerku mojej Kasi... takie drobne male nasianych w cholere pasozytów.... czasami wychodza na czubek wlosków.. np jak biore szczurke na rece.. czym to zwalczyc...

Scalone z tematem juz istniejacym
/ mod. Lulu



Agatka94 - 17 Sty 2007 20:29
" />idz do weta. on powinien pomóc. I to jest najleprza rada



SensitivE91 - 17 Sty 2007 20:47
" />nieznam weta ktory by wzial szczurka ... a niechce isc do kliniki bo zemnie wysiorpia kase.... moze jakies preparaty znacie



*Natalia - 17 Sty 2007 20:56
" />Trzeba było przed kupnem zwierzaka zastanawiać się nad kosztami . Będziesz męczyć zwierzaka? To już lepiej zaciągnąć dług i lecieć do veta .



justyna m - 17 Sty 2007 22:54
" />JA za wizytę u weta zapłaciłam 5 zł. i jeszcze lekarstwo w tej cenie dostałam.
Mój zwierzak miał grzybicę.
Życzę znalezienia taniego i przede wszystkim dobrego weta i radzę iść, bo jak pójdziesz później może być potrzebna większa ilość wizyt, co równa się większej ilości wydanej kasy.



Margo - 18 Sty 2007 10:10
" />Hmmm. Mojemu maluszkowi też te strupki odpadają z sierścią. Ale pewnie trochę to potrwa, zanim wszystko odpadnie, bo są spore.
Jodynę poleciła mi wetka z Oazy w Warszawie, więc myślę, że dobrze robiłam. Wiem też jednak, iż zdarza się, że szczurki mają uczulenie na jodynę.
Poza tym rozważam jeszcze inną możliwość - martwica. Może to to ? Skoro na pleckach, to tam, gdzie był robiony zastrzyk. Co mam w tym wypadku robić ? Smarować solcoserylem, czy chitopanem ?



Kozunia - 18 Sty 2007 11:08
" />Margo jodyna powoduje miejscową martwice wokoło ran by niedochodziło do zakażenia zdrowej skóry.
Ja matrwice po inekcji(zastrzykach) leczyła u swoich ogoniastych Rivanolem (do kupienia w aptece, ok 3zł) i przemywałam nim miejsce gdzie skóra obumierała. By dobrze wyleczyć martwice trzeba wysuszyć rane(np Rivanolem), by powstał strup i pozwolić mu odpaść pod nim bedzie tworzyć sie nowa skóra. Tylko ten proces tworzenia nowej skórki strasznie swedzi i trzeba pilnować ogoniastego by sie nie drapał.



Margo - 18 Sty 2007 11:28
" />Ogólnie swędzi, czy swędzi przy stosowaniu Rivanolu ?
A chitopan albo solcoseryl ?
Jakie dawki rivanolu, w jakich zcęstotliwościach ?

Czy po wyleczeniu martwicy, ogonek będzie miał znów ładną sierść?



Kozunia - 18 Sty 2007 14:06
" />
">Ogólnie swędzi, czy swędzi przy stosowaniu Rivanolu ?ogólnie, nawet ludzi swędzi jak im nowa skóra rośnie(przynajmnie nie swedzi)

">A chitopan albo solcoseryl ? nigdy nie uzywałam, wiec nie wiem

">Jakie dawki rivanolu, w jakich zcęstotliwościach ? ja "zabiegi" robiłam 2 razy dziennie rano i wieczorkiem, na małe rany rivanol nakładałam patyczkeim do uszu troche wieksze wacikiem.

">Czy po wyleczeniu martwicy, ogonek będzie miał znów ładną sierść?To zależy, u Malucha stosunkowo szybko udało i sie wylaczyć martwice i na jej miejscu wyrosła sierść może troche słabsza, ale jest. Natomiast u Kropka, który sie strasznie drapał i przez to leczenie trwalo dłużej, siersc albo nie urosła, albo jest bardzo rzadka tak że widać troche łysego miejsca.



Pan.D. - 16 Lut 2008 21:56
" />Pomóżcie. Dzisiaj byłem cały dzień w domu, a jak wiecie moje szczury sie ciagle drapią. Więc zdenerwowałem sie i poszedłem wykąpać marcela. I co zobaczyłem? Marcel ma jakieś plamy na grzbiecie najwiecej koło ogona. Mają rudy , jasnobrązowy kolor. Czy to świerzb? Byłem zawsze pewien zę to uczulenia albo jakieś wszy .Juz dawno zmieniałem diete i stosowałem rózne pudy. Jak wiecie co to to pomóżcie... Dzisiaj już nie ebde miał doste[u do komputera.



trup1 - 17 Lut 2008 06:14
" />ja bym ci radziła iść z tym do weterynarza on ci powie dokładnie



Pan.D. - 17 Lut 2008 10:46
" />No tak ale nie dadzą mi pieniedzy na wizyte
Dzisiaj zauważyłem że marcel ma to na skórze ale i tez poprzyczepiane do sierści.
A rodziców o kase nie poprosze bo mi nie dadząi sie nagadają strasznie



malinka128 - 17 Lut 2008 11:05
" />to może lepiej zrezygnować z trzymania szczura, skoro nie możesz zapewnić mu dobrej opieki?



Pan.D. - 17 Lut 2008 11:08
" />To nie moja wina. Tak było od poczatku jak kupiłem CZeśka. Nie miałem pojecia że w kakadu szczury moga byc az tak chore...
Powiedz to moim rodzicą oni mówią że nic im nie bedzie, ze moze lubią sie drapać ;/



malinka128 - 17 Lut 2008 11:15
" />To nie koniecznie wina sklepu, po prostu różne choroby się zdarzają i tyle...

W takim razie wytłumacz rodzicom, co się dzieje, że ogony, mogą być chore. Powinni zrozumieć. Jak ty jesteś chory, to chyba idziesz do lekarza, nie?



Pan.D. - 17 Lut 2008 11:18
" />Spróbuje. Ale watpie czy sie uda ;[.
Najpierw myślałem ze to wszy wiec kupiłem im coś na wszy ale nie pomogło kosztowało 30 zł
Potem kupiłem im Calcium bo wet móił ze to moze być uczulenie (nie widziałem żadnych zmian na skórze) tylko strasnzie sie drapały aż do krwai czasami kosztowało 10 zł
Nastepnie zmianiałem karme, zwirki to te zmnie kosztowało

I dlatego teraz nie chcą mid ać bo mówią ze już tyle rzeczy było wypróbowywanych ...



consequence - 17 Lut 2008 12:28
" />Straciłeś kase nie potrzebnie, bo kombinujesz.
Jakbyś od razu poszedł do weta to łącznie z lekami zapłacił byś mniej niż za te wszystkie kombinowanki..



Gusia6 - 17 Lut 2008 12:54
" />Pan.D., chyba możesz zdać się na wyrozumiałość rodziców? Przedstaw umiejętnie sprawę, porozmawiaj z nimi!

consequence, - racja, po co samemu probować jeżeli nie mamy pojęcia co to jest? Lepiej poradzić się weterynarza, co i jak. Wielu rzeczy nie możemy robić na własną rękę..



malinka128 - 17 Lut 2008 13:25
" />ta... wet za wizytę wziął by może 10-20 zł i byś wiedział co mu dolega.
Trochę nie dziwie się rodzicom, bo dawane przez nich pieniądze szły w błoto.



Pan.D. - 17 Lut 2008 13:45
" />Ale ja dzwoniłem do weta opisywałem mu sytuacje. I to on mi radził żeby to robić. Dzwoniłem raz powiedizałem ze podejrzewam ze mają jakieś świństwa małe opisałem mu wsyztsko powiedizał ze nie ma potrzeby przyjeżdżać żebym kupił im jakiś lek podał nazwe nie mgołem go nigdzie znaleźć zadzwoniłem jeszcze raz powiedział ze on też teraz go nie ma... Kupiłem inny niepomógł. Zadzwoniłem znowu powiedziałem zę nie widze żadnych robali bo dokłądnie obejrzałem ogony. Kazał mi kupić Calcium w syropie... Mówił ze to pewnie uczulenie. Nic nie pomogło choć dolewałem przez długi czas do wody. Potem zaczałem zmieniać karmy zwirki i tez nic. Dopiero wczoraj to zauważyłem. Jak zmoczyłem marcela to jest jakby ktoć posypał go rudym proszkiem który nie odlega od skóry. To sie wczepia w futerko próbowałem jedno zdjąć i obejrzeć dokłądnie ale nie zchodzi. Nie mam pojecia co to... Co z tego ze zadzwonie do weta moze i zaplaca ale jak to znowu nie pomoże? Bede miał przechlapane już mam...



malinka128 - 17 Lut 2008 13:57
" />nie dzwoń, tylko idź ze szczurem! sam opis nie wystarczy. możesz pominąć fakt, istotny dla weterynarza



Pan.D. - 17 Lut 2008 14:05
" />Ale wet przyjeżdza do domu jak sie porpsosi ;]
Rozmawiałem z Niną opisałem jej wsyztsko powiedizała ze to prawie napewwno łupież . wszytsko pasuje swedzi bardzo i sie srapią ale sie nie rusza wiec to nie są robale . Kupie nizoral mam nadzieje że ebdzie dobrze. Trzymajcie kciuki .



malinka128 - 17 Lut 2008 14:09
" />wet ma przyjechać do domu?... a sam ze szczurkiem przejść się nie możesz...
ty już nie kombinuj sam... zostaw to specjalistom, jeszcze zaszkodzisz



Gusia6 - 17 Lut 2008 14:21
" />święta racja...!! Tym bardziej lepiej żeby to weterynarz zobaczył na własne oczy, a nie usłyszał opis.. To nie zawsze wystarcza!!


">Co z tego ze zadzwonie do weta moze i zaplaca ale jak to znowu nie pomoże?


To zmień weterynarza... Ale najpierw pójdź do tego poprzedniego, przypomnij się. Może lekarz da mu antybiotyk.. I stwierdzi co mu dokładnie dolega...



Pan.D. - 17 Lut 2008 14:59
" />Ale Nina mói ze to prawie na pewno (!) łupież.

">wet ma przyjechać do domu?... a sam ze szczurkiem przejść się nie możesz...

Najbliższy weterynarz jest odemnie oddalony o 7-8 km nie ma tam dojazdu autobusem! Ojciec mnie nie zawiezie bo mówi ze zawsze mnie wozi i rzadko pomaga.

Mam andzieje ze to pomoże i nie ebdzie koneiczna wizyta uw eta. Onjest dobrym specjalistą ale do psów , kotów i innych zwierząt mieszkajacych na wsi.
Nie wiem gdzie w okolicy jest inny weterynarz.
A na 100 % wiem ze to nie ejst robactwo takie jak pchły czy wszy bo one skacza i przemieszczją cie a to ejst tak jakby komuś skóra schodizła po opaleniu sie i do włosów sie rpzyczepiają jej kawałki. A w ym przypadku jest to łupież. Wierze ninie bo ma bardzo dużo szczurów i sie na nich zna.



malinka128 - 17 Lut 2008 15:35
" />To w jakiej części warszawy ty mieszkasz, że wet tak daleko i nie jeżdżą tam autobusy



Pan.D. - 17 Lut 2008 15:50
" />Dzielnica Białołęka a wet w Markach ...

zobaczymy jeśli nizoraz podziła to super... Jeśli nie to zadzwonie po weta albo sapróbuje ich namówić zeby mnie podwieźli... Za nizoral oddam bo te kilka zł jeszcze mam ale na wizyte już nie starczy... Zobaczymy przynajmniej mozę zwalczymo 1 rzecz a jak łupież zniknie i jeszcze beda sie drapały to wtedy to na pewno (!) będą pasożyty i własnie wtedy zadzwonie po weta...
Bo świerz to być nie może. Świerzb ma objawy takie jak:
Zgadzajace sie :
-drapanie nasilające się wieczorem
-strupki
-wychodzenie sierści
Nie zgadzające się:
-Normalny apetyt
- Ruchliwośc
-Wesołość
-Brak duzej senności

A powinno być odwrotnie: Szczury powinny tracić apetyt, być ospałe, smutne...
Moje są takie jak zwykle czyli wesołe i ruchliwe ale sie drapią



Gusia6 - 17 Lut 2008 16:28
" />Mówię ci... SKONSULTUJ SIE Z WETERYNARZEM! Każdy Ci tak doradzi, my nie jesteśmy od tego aby rozwiązywać Twoje rodzinne układy, tylko po to by pomóc Twojemu podopiecznemu!

Mam nadzieję że szczur na tym nie ucierpi...



Pan.D. - 17 Lut 2008 17:55
" />własnie wykąpałem je w nizoralu. Było ciężko jestem cały podrapany ale chyb sie udało. Plamy znikły w 99 %. Oczywiście troszke ejszcze zostało tego pyłku ale Nina mowiła ze po tygodniu trzeba powtórzyć zabieg. wymyłem całą klatke i całe jej wyposażenie... Szczurki na poczatku były smutne i smętne... Ale teraz zorbiły sie radosne i wesołe. Ich sierść sie porozlepiała aż błyszczą . Chyba pomogło...
na razie (!) sie nie drapia tylko sporadyznie ale to efekt tegoże są jeszcze wilgotne i sobie rozczesują i czyszczą sierść. Mam andzieje ze przerzedzenia znikną i znowu bedą przezywwały 2młodość ;]
A dłuzenikiem Niny bede do końca życia...



Gusia6 - 17 Lut 2008 18:03
" />No to miejmy nadzieję że to pomoże.. napisz za kilka dni jak wygląda sytuacja..



Pan.D. - 17 Lut 2008 20:49
" />Ok ten łupiez sie zmył. Oczywiscie pozostałosci po nim są ale jak umyje znowy za tydzień to zniknie całkiem. A jeśli przetsaną sie drapać to znaczy ze to był tylko łupież a nie pasożyty. na razie (!) biegają spokojnie bez drapania ;]
na pewno (!) napisze...



agatorrr - 18 Lut 2008 01:56
" />Ja bym jeszcze poradziła przeanalizować dietę ogonków. Może podajesz coś, co jest dla zwierzaków alergenem? Banany, orzechy, jajka....

Złażąca płatami skóra... to najbliżej temu schorzeniu do ludzkiej łuszczycy.



Pan.D. - 18 Lut 2008 11:29
" />Agatorr, to tylko takie porównanie to był łupież. Diete jjuż przeanalizowalem danwo nie są na nic uczulone



trup1 - 18 Lut 2008 13:29
" />bardzo się ciesze że pomogło



Pan.D. - 18 Lut 2008 15:22
" />trup1, Jeszcze nie zapeszajmy. Za tydzien powtórka dopiero wtedy bedzie można powiedziec zy pomogłona na pewno. Ale dzisiaj nie zauważyłem zeby sie drapały. Miejmy nadzieje ze znowu bedą miały spokojny sen bez drapania.

A z Czesiem też mały sukces.. Wczoraj sam biegal po pokoju. Chyba dieta mu służy.
na razie (!) dostawał: chleb suszony, jabłko, własnoręcnzie robionego gerberka,chlebek na odchudzanie-ryżowy i waze, marchewke suszoną, ziółka- oczywiście przez te kilka dni to odstał nie dzisiaj żeby nie było No ale bez jaj wczoraj szalał wieczorem po całym domu



Niuńka - 19 Lut 2008 09:42
" />Moim dłużnikiem? Daj spokój W przypadku szczurów zawsze chętnie pomoge

Po opisie stanu ogonów, jestem praktycznie pewna, że to samczy łupież, dlatego poleciłam nizoral Niedawno walczyłam z tym u mojego Fuksa, w ciągu tygodnia był cały w ranach, skóra zrobiła sie pomarańczowa a sierść żółta i jakby przetłuszczona. Już po pierwszej kąpieli przestał sie drapać a skóra zaczęła wracać do normy Teraz zostały tylko małe blizny po ranach.



Pan.D. - 19 Lut 2008 16:01
" />U mnei ejszcze sie troche drapia bo jakieś tam jeszcze pozostałosci są. ale nie chciałem ich męczycz. W sobote 2 kąpiel.
U mnie tak samo 2 albinosy a sierść żółta i tłusta teraz jest puszysta.



SymFonia - 19 Lut 2008 20:49
" />Pan.D.:

">srapią ale sie nie rusza wiec to nie są robale


I jak z tym "srapaniem" Przestały?



Pan.D. - 19 Lut 2008 20:50
" />heheh Nie do końca za kilka dni powtórka ;P



SymFonia - 19 Lut 2008 20:56
" />Ja przyznam, że choć popieram namowy, abyś poszedł do weta, to z drugiej strony rozumiem poniekąd twój opór. Czasem rodzice to mur, ktory trudno przebić, ale na to jest tylko jedna rada: próbuj wytrwale (czasem, choć pewnie nie powinnam namawiać do złego, ale co mi tam, można trochę skłamać, tj. ponarzekać jak strasznie cierpią twoje ogony, że prawdopodobnie ich dni są już policzone jeśli nie dostaną leku od weta, itp.). Inna rzecz, że weterynarze bardzo czesto (wydaje mi sie że najczęściej) leczą na oślep. Nawet ci nieźli. Warszawa to jednak miasto, gdzie pewnie mają specjalistów od szczurzastych...



Pan.D. - 19 Lut 2008 21:02
" />A co myślicie o wetach w kakadu. U mnie w kakadu jest weterynaria. W tym naj.więk. w polsce...



Pan.D. - 22 Lut 2008 16:44
" />Pisałem do dr.Wojtyś. Opisałem dokladnie cała sytuacje. Powiedziała ze to na 100 % pasożyty.

" Proszę, by wet kupił dla Pani lek o nazwie Biomectin 1% i podawajcie zwierzakom po 0,05ml tego leku w zastrzykach co 10 dni do zupełnego wyleczenia. Dodatkowo trzeba wydezynfekować wszystkie sprzęty i klatki używane przez zwierzaki".
Pozdrawiam

lek. wet. Milena Wojtyś-Gajda

Wykąpałem szczury rano 2 raz w nizoralu. Wszystko znikło ale na razie śpią więc nie wiem czy sie jeszcze drapia.
A co do leku to nie wiem w których miejscach nakuwać i ile kosztuje. Ale juz wysłałem mejla dr.Wojtyś.



SymFonia - 24 Lut 2008 09:31
" />Panie.D, opisuję w twoim poście, żeby nie było, że nikt go nie czyta, jak napisaleś w innym Muszę powiedzieć, że mnie zadziwasz. Wet ma kupić lek i jeszcze ci go przywieść. Nie wiedziałam, że w ogóle sa tacy weci na świecie! Poza tym leki sie rozcieńcza, podaje w odowiednich dawkach. Skąd bedziesz wiedział jak przygotować zatrzyk zanim go (mniejmy nadzieję odpowiednio) zrobisz?

Czy twoja determinacja wynika wciąż z problemów z rodzicami, którzy nie chcą ci dać na weta? Bo widziasz w Szczecinie to jest tak, że wizyta na miejscu u weta kosztuje 15-20 zł (nie licząc leków), a przyjazd do domu 50 zl!



Niuńka - 24 Lut 2008 10:52
" />Ale Pan.D. nigdzie nie napisał, że chce aby wet do Niego przyjeżdżał Chyba, że oślepłam. Zacytował tylko odpowiedź na maila od dr. Wojtyś, która sugeruje aby Jego wet sprowadził lek dla szczurów...



Pan.D. - 24 Lut 2008 14:20
" />Wet czesto mi przywozi leki. I to za darmo. Dzwoniłem powiedział ze pod koniec tygodnia będzie w hurtowni. i mam zadzwonić do niego.

Nie wiem jak jest u ciebie w szczecinie. ale u mnie wet przyjeżdza bez problemu. I nie trzeba mu za to placić. No rodzice znowu sie czepiali. Ale lek kupie sam.
Dr.Wojtyś nie mówiła nic o rozcieńczaniue. Zapytam sie weta jak przyjedzie. A zastrzyki bedzie robiła moja ciocia pielęgniarka. Tylko mam sie zapytać weta jak sie robi. tzn dla upewnienia w które miejsce.



yss - 24 Lut 2008 20:17
" />co to za wet??
pierwsze słyszę żeby tak było w jakimkolwiek mieście....... podaj jakieś namiary, pewnie inni też by chcieli skorzystać... nieraz wiozą chorego szczura zimą przez miasto, a to nie jest zdrowe....



Pan.D. - 24 Lut 2008 21:14
" />Wątpie czy on bedzie ejchał przez pół wawy. Ale kilka km. to dla niego nie problem. Jest codziennie w mojej okolicy. wiec leki podrzuca przy okazji.

Jest ich 2:
1) moim zdaniem lepiej sie zna:601079662
2) moim zdaniem zna sie mniej, ale nie sprawia problemów z przyjechaniem do domu (jeśli sie mieszka w okolicy w której pracuje, bo specjalnie to raczej nie ejdzie do kogo zeby mu leki przywieźc, mnei zna wiec wiecie :603633653

On przyjmuje w Markach (blisko dzielnicy Białołeka).
Ni wiem na jakiej ulicy, ale przy trasie radzymińskiej.



SymFonia - 25 Lut 2008 11:26
" />Niuńka:

">Ale Pan.D. nigdzie nie napisał, że chce aby wet do Niego przyjeżdżał Chyba, że oślepłam.

Może faktycznie przyda się wizyta u okulisty

Panie.D. zazdroszczę weta, naprawdę! Dla moejgo szczurka wizyta u weta to bardzo duży stres. Gdyby za darmo przyjeżdzał do domu to by wiele zmieniło...



Pan.D. - 25 Lut 2008 21:07
" />Tzn u szczurów jeszcze nie był. Ale jak kot był chory.. to dzwoniłem i przyjeżdżał. A brał kase tylko za leki. Do mojej bacbi przyjeżdza zawsze jak ma jakieś zwierze chore. Nom wet pod tym wzgl. dobry ale na szczurach sie tak znakomiecie to nie zna...
Nie wiem jak bedzie z tym lekiem na pasożyty. ale myśle ze jak zadzwonie. To jak bedzie niedaleko, to na pewno (!) wpadnie. Jeszcze sie dopytam o to jak robić dokłądnie. I moze 1 on strzeli.



vill_ - 28 Lut 2008 12:06
" />Pisalam wczesniej o strupach, pisaliscie , ze najprawdopodobniej to pasożyty. Bylam jednak u doktor Hanusz w Zielonej Górze - naprawde swietnej specjalistce, zrobila badania z ich strupkow, wyniklo ze wszystkiego ze jest to najprawdopodobniej swierzb. dostaly juz dwie porcje kropel ivomecu, smaruje je Panalogiem i dostaja co tydzien zastrzyki na skore.

no i teraz zaczyna sie moj problem - jeden z moich szczurow zrobil sie strasznie osowialy, malo pije, ledwo cokolwiek zje, i tak trzeba mu podsuwać, prawie sie nie rusza, kiedy na poczatku uciekal od masci czy zastrzyku, teraz praktycznie sie nie rusza, nawet teraz gdy mam go na kolanach - nic nie robi. nawet wasami nie rusza. nie wiem co sie dzieje, dzwonilam do wet, kazala zmazac z niego cala masc i wczorajsze krople z karku - zrobilam ale nie wiem co dalej. nie wiem co mu podac do jedzenia, podsuwam mu nawet rzeczy, ktore srednio powinien jesc, ale ktore lubi - tylko zeby zobaczyc czy moze jesc (to oczywiscie jest kawalek sera czy jogurtu naturalnego) ale z trudem widze, ze cos sie dzieje. pisaliscie kiedys o podawaniu vibovitu i tym podobnego, podajcie mi jakies jedzenie i picie, zebym mogla mu podac, ten szczur nie gryzie, wiec z powodzeniem na chama jakos mu sprobuje podac jedzenie.



Pan.D. - 28 Lut 2008 15:24
" />Spokojnie. Jak najszybciej jedź ze szczurem do weta. Niech go lepiej zobaczy. Możliwe że szczur sprubował leku itp. na razie (!) trzymaj go na gotowanym ryżu, płatkach kukurydizanych czyli rzeczach lekkostrawnych.

Napisz co sie dzieje.



SymFonia - 28 Lut 2008 19:17
" />Vill nie wciskaj niczego osowiałemu szczurowi na siłę. Jeśli niczego nie jadł parę godzin czy nawet kilka dni nie umrze z glodu. Skoro nie porusza nawet wąsami to jak mógłby cokolwiek przełknąć. Może się jednak odwodnić i to już jest problem. Ale nie wlewaj mu niczego na siłę. Spróbuj zwilżyć palec, aby zlizywał z niego wodę. I koniecznie zasuwaj do weta! Na co czekasz! Dzieje się z pewnością coś bardzo niepokojącego. Może wet przedawkował leki?



vill_ - 29 Lut 2008 20:54
" />niestety, nic sie nie dalo zrobic, nie mam pojecia, co sie stalo. dwa szczurki, te same zastrzyki, leki, a Franiu niestety nie dal rady:( odszedl w drodze do weta, nie wplychalam mu na sile, tylko podsuwalam (bez rezultatu), poki chcial pic i dawal rade to caly czas mu dawalam, stan pogorszyl mu sie bardzo szybko i zaczal mdlec. nie mam pojecia czemu, drugi szczurek czuje sie dobrze, moze troche mniej je, ale poza tym wszystko z nim dobrze. prawdopodobnie nie poradzil sobie z lekami. ech, przepraszam za tamte emocje, ale naprawde nie wiedzialam, co zrobic. dziekuje za checi. juz jest po pogrzebie i ogolnie jest dosc smutna atmosfera w calym domu, a ja mam drugiego, osamotnionego szczurka i zalamaną rodzine do ogarnięcia. dzięki za wszystko.



Pan.D. - 29 Lut 2008 22:45
" />(*) Bardzo mi przykro. Mozliwe ze to jakieś wady genetyczne i szczurek był słaby na podawnie leków. Naprawde bardzo mi przykro, zę kolejny ogonek odszedł



SymFonia - 01 Mar 2008 08:51
" />A ja nie wierzę, że szczurasek tak po prostu nie wytrzymał leków. Musiało coś się wydarzyć. Prawdopodobnie zlizał sobie krople Ivomecu. Wet źle je pewnie zaaplikował. Powienien zrobić zastrzyk, bo jest o wiele bezpieczniejszy. Nie piszę tego po to, żeby zdołować vill_, bo przecież nic nie mogła poradzić, niemniej ręce mi opadają na wetów. Jak mogą być aż takimi ignorantami jeśli chodzi o szczury! Sama ciągle mam przeboje, bo żaden tak naprawdę to nie wie jak leczyć nierzyt pokarmowy u szczura!



vill_ - 01 Mar 2008 14:29
" />wiesz, ja tez mam zal do tej wet, bo ze swierzbem zylby jeszcze dlugo, nie trzeba bylo az tylu rzeczy podawac zastrzyki, ivomec, masc, tymbardziej, ze Franek zawsze byl delikatniejszy i mniejszy. ale nie chce sie do niej uprzedzac, bo jednak kiedys wyleczyla mojego psa z paralizu, niestety w mojej okolicu, w promieniu conajmniej 60km to niestety najlepsza wet jaka znalazlam:(

teraz mam problem, bo zawsze mialam tylko te dwa maluchy, teraz zostal Hektorek sam, staje na glowie, zeby mial nasze towarzystwo non stop, ale wiem, ze nie zastapie mu szczurka, tylko teraz musze sie przemoc by zdecydowac sie na jego kolege, w koncu nie moge byc az taka egoistka.

nie przewidzialam, ze bede az tak zalamana, tym bardziej,z e to tak z dnia na dzien, z godziny na godzine po prostu stan sie pogorszyl i nagle nie ma tego wesołego maleństwa. tylko mały grobik na końcu ogrodu. eh



SymFonia - 01 Mar 2008 19:07
" />vill_ trzymaj się! Pomyśl, że gdzies tam czeka samotny, niechciany szcurek do przygarnięcia i pokochania. Daj jemu i SOBIE szansę. Nowy szczurek nie zastąpi Franka. Przecież nie o to chodzi. Po prostu pokochaj jeszcze i jego. Trzy szczuraski do kochania...

A propos leczenia Franka: ze świerzbowcem malutki tez wcale mógłby długo nie pożyć. Niestety często świerzbowiec przenosi sie na płuca i wowczas zazwyczaj jest za poźno na leczenie. Zresztą wtedy szczurek umiera w męczarniach. Dobrze zrobiłaś, że poszłas do weta.



vill_ - 01 Mar 2008 22:57
" />i tak troche pozno znalazlam ta lekarke co faktycznie dala jakies leczenie, poprzedni nie byli nawet w stanie dac im zastrzyku (zaznaczam, zaden z nich nigdy nikogo nie ugryzl, nawet ich, po prostu nie wiedzieli jak to zrobic). ale coz, trudno, na razie (!) staje na glowie, zeby urozmaicic Hektorowi czas. i jak juz sobie poradze ze wszystkim to chce znalezc wlasnie jakiegos do przygarniecia, Hektora i Franka (wiem, glupio zrobilam, ale nie zdawalam sobie sprawy z tego) wzielam ze sklepu, teraz juz nie chce tego zrobic.

a mam pytanie - Hektor zaczal mniej jesc od niedawna (a jest to wyjatkowy obżartuch) i to glownie jakies plynne i miekkie rzeczy (sok z marchwi albo marchewka tez najlepiej starta albo w malutkich plasterkach, kawalki serka, herbatka, czyli zadnego takiego konkretnego i zdrowego jedzenia, ale probuje cokolwiek, zeby chociaz cos jadl) myslicie ze to z lekow albo z powodu, ze mu smutno, ze jest sam? moge cos z tym zrobic?



SymFonia - 02 Mar 2008 10:38
" />
">Hektor zaczal mniej jesc od niedawna


Byłoby dobrze, gdyby udalo ci się znaleść dobrego weta i pokazać mu Hektora. Może też był nieodpowiednio leczony i wskazane obajwy są tego skótkiem. Ale może to tylko tęsknota. Trudno stwierdzić. Nie ma szans na dobrego weta? Gdzie mieszkasz?



vill_ - 02 Mar 2008 14:42
" />mieszkam w małomicach, konkretniej to sam dół lubuskiego, okolice żagania, żar, godzine drogi od zielonej góry i właśnie w zielonej znalazłam tą wet, co jest teraz, nazywa sie hanusz i ponoc jest naprawde dobra, a przynajmniej nie jest glownie wetem dla rolnikow jak wiekszosc tutaj. tzn z Hektorem troche lepiej, wielkie strupki od świerzba prawie całkowicie zniknly, siersc odrosla, a co do jedzenia tez juz lepiej, tylko musze mu wsadzac do łapek nawet jak stoi tuż obok miseczki z jedzeniem(ale to chyba dlatego, ze jest . mam nadzieje, ze z kazdym dniem bedzie lepiej bo ja tez jestem taka przewrazliwiona i kazda nieprawidlowosc wyolbrzymiam, zeby nie powtorzyla sie kolejna tragedia. dzieki za takie zainteresowanie, to pomaga, ze ktos chce pomoc i przejmuje sie losem nie tylko swoich maluchow:)



Pan.D. - 04 Mar 2008 21:36
" />Dzisiaj wet mi przywiózł lek. Mam nadzieje ze pomoże. już i tak zauważam że sie mniej drapią. Trzeba powtórzyć za 10 dni ;]



SymFonia - 08 Mar 2008 12:01
" />Panie.D. i jak tam drapuchy? Przestały, czy zamówiłeś w Spółdzielni Inwalidów specjalne szczotki do drapania pleców dla swoich chłopaków?



Pan.D. - 08 Mar 2008 12:44
" />Jeszcze sie drapią,mam nadzieje ze to tylko tak za 1 razem!!



agatorrr - 08 Mar 2008 21:03
" />Panie D. z obserwacji własnych ogonów wiem, że drapać się będą zawsze- nawet po podaniu leków. Jakoś się przecież muszą umyć My po prostu jesteśmy przewrażliwieni i w każdym drapnięciu dopatrujemy się pasożytów (przynajmniej ja tak mam).

Na spokojnie daj lekowi zadziałać. Wiesz, bo co nagle to... po diable



Pan.D. - 08 Mar 2008 22:17
" />Ale już mija kilka dni od podania a one sie nie drapią tak jak przy myciu tylko tak jakoś "nachalnie"/



agatorrr - 08 Mar 2008 23:01
" />Gdy moje ogony miały wszoły, wet poza podaniem leków i zastrzyków kazał mi codziennie zmieniać ściółkę i wyparzać klatkę wrzątkiem. (i tak robiłam przez 2 tyg )
Może pominąłeś ten "punkt programu"?

A tak poza tym, dopóki na ciele ogonka nie ma strupków, ranek itp. to nie ma co szaleć z wyszukiwaniem pasożytów na siłę



Pan.D. - 09 Mar 2008 17:43
" />Ale strópki są najpiecej pod pyszczkiem. No przetrałem klatke ale dokładnie to wymyje i wyparze przy 'remoncie'. Wtedy też dam 2 dawke ;]



agatorrr - 09 Mar 2008 18:50
" />Jeśli ma sytupki pod brodą to zastosuj krem o nazwie Merticolon N. To lek na receptę przepisany przez weta. Stosuje się 3 razy dziennie, smarujemy małą ilością kremu krostki. Moje ogony też mają takie krostki- smaruję i pomaga.

Jeżeli robią się czarne strupki po bokach główki ogonka- mogą to być drożdżaki. Gdy zauważyłam takie strupki u Felka- delikatnie je zeskrobałam paznokciem. Wet powiedział, że bardzo dobrze zrobiłam, bo dzięki temu usunęłam ognisko/siedlisko bakerii. Zdałam się na instynkt i bardzo pomogło. Pod strupkami nie było ranek, tylko łyse plamki.



agatorrr - 09 Mar 2008 18:50
" />Jeśli ma sytupki pod brodą to zastosuj krem o nazwie Merticolon N. To lek na receptę przepisany przez weta. Stosuje się 3 razy dziennie, smarujemy małą ilością kremu krostki. Moje ogony też mają takie krostki- smaruję i pomaga.

Jeżeli robią się czarne strupki po bokach główki ogonka- mogą to być drożdżaki. Gdy zauważyłam takie strupki u Felka- delikatnie je zeskrobałam paznokciem. Wet powiedział, że bardzo dobrze zrobiłam, bo dzięki temu usunęłam ognisko/siedlisko bakerii. Zdałam się na instynkt i bardzo pomogło. Pod strupkami nie było ranek, tylko łyse plamki.



Pan.D. - 09 Mar 2008 18:56
" />Ok. Ale osattnio zauważyłem takie małe pyłki a łupiezu już nie mają. Wydaje mis ie ze to pzsożyty bo sie chyba poruszają...



agatorrr - 09 Mar 2008 19:15
" />Ruszają się? Są aż takie duże? A co zdiagnozował wet? Widział to robactwo?



SymFonia - 09 Mar 2008 21:09
" />
">Jeżeli robią się czarne strupki po bokach główki ogonka- mogą to być drożdżaki


A skąd się biorą te drożdżaki? Wiesz może Agatorrr jak ich unikać?



agatorrr - 09 Mar 2008 22:16
" />Niestey SymFonio, nie zgłębiałam tego problemu z wetem (a szkoda). Może ktoś, z naszych moderatorów nam podpowie skąd się biorą drożdżaki...

Znalazłam w necie takie informacje:
Dermatofity i drożdżaki (candidia), sprawcy grzybicy, mają zwłaszcza w lecie idealne warunki do rozwoju (sprzyja im także każde osłabienie organizmu, np. wskutek choroby czy zażywania antybiotyków). Ciepło, wilgotno – do szczęścia nie potrzeba im nic więcej! Choroba rozwija się błyskawicznie, atakując nowe miejsca.

Przeciwdziałanie chorobie (wybrałam tylko te czynniki, które można odnieść do ogonków):
- Nie przesadzaj ze słodyczami. Nadmiar węglowodanów sprzyja zakażeniom.
- Pij jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii – zwiększy się twoja odporność na zakażenie grzybami.

Miejsca najczęściej atakowane przez grzybicę:
http://www.polki.pl/?page=zdrowie_i_psychologia_zdrowie_zdrowiekobiety_artykul&cmn_id=7609105

informacji zaczerpnęłam co prawda z "ludzkiej" strony, ale bakteria ta sama



SymFonia - 10 Mar 2008 09:35
" />Dzięki Agatorrr

Mój ogonek wraca do zdrowia po zapaleniu jelit i kiedy zaczynam sie cieszyć jego wygraną z tym paskudnym schorzeniem pojawia sie nowy problem: czarne strupki koło mordki Dziś usunęlam prawie wszystkie ale pojawiła się pod nimi krew. Mysza nie protestowała. Strasznie go to swędzi więc cierpliwie znosił zabieg. Ale to by się zgadzalo z tymi drożdzakami, bo maly dostawał ostatnio antybiotyk. Niestety nie moge mu dac jogurtu (ani nawe Lakcidu!) bo ma alergię na białko krowie. Jakoś witaminami musze mu podnieść odporność. Może citroseptem...



agatorrr - 10 Mar 2008 11:59
" />SymFonio- skoro ogonek nie protestował, to oznacza, że go nie bolało to dobry znak.
Skoro usunęłaś ognisko bakterii (o ile to rzeczywiście drożdżak) teraz powinno być tylko lepiej.
Spróbuj przemywać podrażnione miejsca naparem z rumianku lub szałwii (przyspieszają gojenie ran i działają antyseptycznie).
Powinno pomóc, ale nigdy nie wiadomo... Jeśli nie zauważysz poprawy, zadzwoń lub udaj się do weta po receptę na Merticolon N



SymFonia - 10 Mar 2008 15:26
" />Jeszcze raz dzięki Agatorrr. Zobaczymy jak będzie a w razie czego zastosuję Merticolon N Najważniejsze, że jelitka już zdrowe!



Pan.D. - 11 Mar 2008 16:51
" />agatorrr, . One nie są duże. To tak jakby pyłki ale chyba sie przemieszczają, teraz jest ich o wiele mniej a już prawie w ogóle (!) za kilka dni 2 dawka wiec zobaczymy ;]



Domi - 20 Mar 2008 18:32
" />Moja Frania to 9-miesięczny szczurek. Ma strupki, wypada jej sierść. Czy to może być świerzb? Byłam u weta. Dostaje zastrzyki, a strupki smaruje maścią, ale mało jej to pomaga. Zatem co jej podać, żeby jej to całe paskudzstwo przeszło? Po świętach jade z nią na badanie, a mianowicie na zeskrobiny do badań ze skóry. Ale to jeszcze tydzień! A ja nie wyjmuje jej z klatki w obawie że się zaraże. Czy przez ten czas zdziczeje? Czy możecie mi powiedzieć czy to świerzb?



Pan.D. - 20 Mar 2008 20:29
" />Był ostatnio podobny temat. Sam go zakładałem. W jakim mieszkasz miescie? Doradzimy ci weta. Moim szczurom wypada sierść ale to dośc normalne psy i koty też linieją.
A strupki :
- alergia, szczury swedzi wystepuje przy zmianie żwirku, jedzenia . Warto też zwrócić uwage na banany i orzechy one bardzo uczulają czesto. Na alergie CALCIUM w syropie dostepne w aptekach ok 7 zł
-pasozyty, sa rózne rodzaje. Niektóre widać gołym okiem inne nie. Moje mają pasożyty i dostają biomectin do pyszczka co 10 dni po pół ml.

Ale najlepiej znajdź weta który specjalizuje sie w gryzoniach.

PS. Ja tam sie nie boje i nei brzydze sowich szczurów nawet w cieżkiej chorobie bralbym je na rece. ale to twoja sprawa pozdrawiam.



SymFonia - 20 Mar 2008 20:53
" />Może to mało odpowiedzialne co napiszę, ale gdy mój ogoniasty miał świerzb wcale nie ograniczałam sobie z nim kontaktów. Swierzbowcem można zarazić się wszedzie: w autobusie, sklepie, na basenia czy w szkole. Jeśli nie masz problemów z odpornoscią (nie chorujesz zbyt często), to ryzyko zarażenia sie jest minimalne. A szkoda by było straciś kontakt z ogonkiem... Smutno mu będzie



SymFonia - 20 Mar 2008 21:10
" />I jak tam leczenie Panie.D.?



Pan.D. - 21 Mar 2008 12:39
" />Pasożytów? Idzie bardzo dobrze. Sierść jeszcze przerzedzona nie wiem czy to od pasożytów . Ale strupki zniknęły w 90 %. Ale pan łupież chyba znowu powraca u Marcela. Musze kupić Nizoral.

A co do Domi, to ja też jakoś swoje biore na rece choć też nie było wiadomo co to.



yss - 21 Mar 2008 15:26
" />szczurzym świerzbem NIE MOŻEMY się zarazić. ale lepiej myć ręce i czyścić lub prać wszystko z czym szczuras miał styczność, bo nawet jak go wyleczymy, może się zarazić od nowa przy kontakcie z "zakażonym" np naszym ubraniem
myjemy [i wyparzamy] jak najczęściej klatkę, ściółkę wymieniamy codziennie w trakcie leczenia [stosujemy np ręczniki papierowe].



agatorrr - 21 Mar 2008 19:12
" />
"> A ja nie wyjmuję jej z klatki w obawie że się zarażę.

sorry, ale ja tego kompletnie nie jestem w stanie zrozumieć... nie pomożesz choremu zwierzakowi, bo boisz się zarazić? jeśli jesteś tak wrażliwa, to po co brałaś szczura?

sama należałam kiedyś do bardzo brzydzących się osób... kontakt z płynami ustrojowymi czy innymi wydzielinami wzbudzał we mnie wstręt; jednak życie wielokrotnie zmusiło mnie do tego, by ten wstręt przezwyciężyć:
- opieka nad umierającym kotem, któremu lały się różne wydzieliny z różnych otworów ciała (nie będę się wdawać w szczegóły); gdybym nie opiekowała się nim, nie karmiła, nie nawadniała (wszystko to za pomocą strzykawki), to kot by umarł... a tak Filip żyje i ma się świetnie;
- moja kocica Fizia ma achalazję (choroba polegająca na niemożności rozluźnienia dolnego zwieracza przełyku. W wyniku tego przyjmowany pokarm gromadzi się w przełyku i nie przechodzi do żołądka (lub przechodzi z dużą trudnością).
co tu dużo gadać- Fizia często zwraca to, co zje... i przecież trzeba to posprzątać, prawda?
- Felek (szczuras) miał drożdżaki i trzeba było paznokciem ściągać ogniska bakterii z jego skóry,
- Fado (szczuras) ma trwale uszkodzone dno oka po doświadczeniach w laboratorium; choroba jest już nie do wyleczenia, porfiryna leje się z tego oka niemalże litrami, a gdy Fadzik do mnie przyszedł, to gdy siedział na drewnianej półce- z oka kapały mu krwawe łzy (miał tak silne wysięki); od 3 miesięcy codziennie przemywam i zakraplam jego oczy i z każdym dniem coraz bardziej kocham tego zwierzaka, że tak dzielnie te zabiegi znosi, bo do przyjemności to nie należy...
- Franek i Figo (szczurasy) mają nawracające wykwity skórne, niewiadomego pochodzenia; trzeba krostki smarować maścią z antybiotykiem- 3 razy dziennie;

Domi, bardzo starałam się Ciebie zrozumieć, ale taka postawa wzbudza moje oburzenie i głęboki niesmak... nie masz wyrzutów sumienia, że stawiasz swoje dobro nad dobro zwierzaka?
człowiek nie zarazi się szczurzym świerzbem, poza tym to nie trąd!


">Byłam u weta. Dostaje zastrzyki, a strupki smaruje maścią, ale mało jej to pomaga.
a tu, to już sama sobie przeczysz... no bo skoro smarujesz ogonkowi strupki, a przecież boisz się dotykać szczura; to jakim cudem smarujesz, nie dotykając szczura?



wandzia:* - 20 Wrz 2008 10:52
" />Mój szczurek ma dużo strupków w okolicach szyi i podejrzewam ze może to być świerzb. Dla pewności idę z nim w pon do weta. Zastanawia mnie to jak mógł go złapać. Jest jedynym zwierzątkiem w moim domu ( drugi szczurek zdechł kilka miesięcy temu ) i mam go już prawie rok.Czy możliwe jest ze ma świerzba odkąd go kupiłam? Dodam ze nie drapie sie specjalnie często.Z góry dzięki za odp.
Szukałam podobnego tematu aczkolwiek nie znalazłam jeśli coś przeoczyłam to przepraszam.



meli - 20 Wrz 2008 12:13
" />Może złapał go ze ściółki, lub sianka?? Albo złapał jakieś pasożyty tez ze ściółki, sianka lub dworu.



vill_ - 30 Wrz 2008 00:12
" />swierzba na szczescie mam za soba, natychmiast kup mu porządny koci zwirek i zapomnij o trocinach! sianko tez sobie poki co odpuść, daj mu szmatki czyste i zmieniaj, szczurek musi miec czysto. Idz do weta, zwaz szczurka, wet da mu na kark kropelki, a Tobie pewnie masc, bedziesz musiala dwa razy dziennie smarowac strupki, uwazaj, by szczurek nie jadl masci.